Listopad zdaje się być w tym roku dla nas łaskawy. Nie ma mrozu, nie ma śniegu, nie ma przeszywającego ziąbu. Budzę się rano, w kominku drwa skrzą się radośnie, płomienie tańczą za szybą... przyjemne ciepło wita w salonie. Opatulona w pled wypijam pierwszą kawę, planuję dzień...I to moje jedyne spokojne chwile, potem zaczyna się przysłowiowe urwanie głowy.Współczesne kobiety jawią się niczym heroiczne stwory - mamy tyle na głowach, że chyba jedynie Stwórca wie, jak dajemy radę - a przecież dajemy:) W każdym bądź razie, przestałam już snuć mrzonki o wolnych popołudniach, leniwych porankach czy błogich wieczorach. Wyrywam jedynie małe chwilki - jak te poranne, a dalej po prostu wio:) Mam to szczęście, że bardzo lubię moje "WIO". Lubię swoją pracę. Sprawia mi tyle satysfakcji, że mogłabym nią obdarować z pół tuzina ludzi. I bardzo doceniam taki stan rzeczy. W ramach doceniania a tym samym dobrego nastroju wykonałam w wolnej chwili KALENDARZ ADWENTOWY. Specjalnie wcześniej - byście mogli być może zainspirować się samą ideą pudełkową i zrobić podobny. Pudełka do zapałek, jakkolwiek głupio to może zabrzmieć, wywołują we mnie sentymentalne odruchy. Owe zapałeczki schludnie ułożone w tekturowych schowkach zdają mi się być symbolicznym bastionem pamięci o przeszłości. Z grafikami na przedzie, często jakby żywcem wyjętymi z lat 60/tych, rozczulają mnie po prostu:) To dlatego mamy w domu sterty zapałek i nimi rozpalamy kominek, a nie zapalniczkami czy innymi cudami techniki. U moich dziadków zawsze leżały na półeczce przy kuchni kaflowej, u nas także mają swoje miejsce. Pomysł na zrobienie kalendarza właśnie z nich to nie moja inicjatywa - widziałam już dawno temu takie właśnie ich wykorzystanie. Ja jedynie wymyśliłam sobie, że chcę by nasz kalendarz był duży, by nawiązywał do mobili i koniecznie wisiał nad ławą. Tam bowiem zimą spędzamy sporo czasu i fajnie będzie mieć wieczorny rytuał czytania codziennych świątecznych opowieści. Bo tak właśnie widzę funkcję naszego kalendarza: w pudełeczku owszem łakoć dla Leo, ale przede wszystkim krótka świąteczna opowiastka:) Jak się domyślacie, sama je wszystkie napiszę. Ale wróćmy do tego jak go zrobić czyli nasze KROK PO KROKU:) Dziś nie będę Wam opisywała w punktach całej pracy, bo byłoby to barbarzyństwo:). Zabrałabym Wam całą radość kreowania swojego dzieła. Napiszę więc tylko - o idei wiankowego wisiołka:) i pokażę materiały z których skorzystałam. Częstujcie się zatem czym tylko dusza zapragnie.
Większość materiałów składowych pochodzi z Leroy Merlin. Jakiś czas temu zauważyłam tam świetne jutowe szarfy - z czerwonymi paseczkami po bokach. IDEALNE:) Do tylu rzeczy idealne, że oczywiście nabyłam niebotyczne ilości metrów. Na bank wykorzystam je do świątecznych wianków i ozdób. Pysznią się już na świątecznym kalendarzu. Nasz wiankowy adwentowy wisiołek to zestaw dwóch obręczy słomianych, otulonych wyżej wspomnianą jutową taśmą i połączonych potrójnymi wstęgami. Na większym, dolnym wianku powiesiłam kolejno dni grudnia, oczywiście naniesione na pudełka. Zaprojektowałam je sobie w formie nalepek odpowiadających wymiarom pudełek. Po wydrukowaniu szybko można przykleić je na opakowanie. Jeśli ktoś nie ma specjalnego papieru nalepkowego, to można wydrukować na zwykłej kartce, pociąć i po prostu przykleić klejem. W każdym bądź razie kochani - mam jeszcze jeden zestaw takich gotowych pudełeczek:) poubieranych już w zimowe grudniowe numerki. Jeśli ktoś z Was miałby ochotę je przygarnąć, to niech da znać w komentarzu. W przyszłym tygodniu wylosuję pudełeczkowego nabywcę, a do paczuszki dołączę zieloności z naszego ogrodu - do dekoracji, które widać na zdjęciach. A żeby każdy z Was miał możliwość nałożenia cyferek na swoje pudełka ( zakładam, że niektórzy mogą nie znać programów graficznych, by sobie je zrobić samodzielnie) TUTAJ umieściłam plik z pdf'em. To są właśnie owe cyferki - możecie je sobie teraz wydrukować także na swój użytek. No, a teraz spójrzmy na wszelkie przydasie, które wykorzystałam przy pracach kalendarzowo wisiołkowych.
Kalendarz jest duży - ma około 1,50 m wysokości; dolny wieniec jest szeroki na 40 cm, górny na 25. Robi imponujące wrażenie. Powiesiłam go dziś tylko w celu zrobienia zdjęć - jutro będzie zdjęty. Ale te kilka godzin wystarczyło by wprowadził do domu świąteczny klimat:) W grudniu dostanie więcej dekoracji zielonych - wijących się gałązek barwinka, bluszczu i oczywiście świerka. A oto dzisiejsze migawki z naszego kalendarza:
Uwolnione z pudełeczek zapałki dostały nową chałupę:) Być może zaskakującą, ale w końcu stereotypy bywają nudnawe, nieprawdaż?.
Tradycyjnie, zimowo bratam się jeszcze bardziej z książkami. W tym roku, niespodziewanie wróciłam po długiej przerwie do szeroko rozumianej poezji. Poszperałam w naszych zasobach i teraz sobie pijamy wieczorną herbatkę z panią Jasnorzewską na ten przykład, a dziś pokonwersowałam z panem Gałczyńskim:) Mało brakowało a bym zapomniała, jak cudownie zapomnieć się w ich słowach.
Mam nadzieję, że idea pudełeczkowego kalendarza przypadnie Wam do gustu, a być może kogoś natchnie do zrobienia własnego dzieła w całkiem innym klimacie? Obiecałam sobie, że gdy Leo będzie starszy, wspólnie całą rodzinką będziemy takie plastyczne formy świątecznego spędzania czasu uskuteczniać.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. I trzymam kciuki za Wasze artystyczne kalendarzowe wyczyny - bardzo chętnie je zobaczę:). Podzielcie się proszę swoimi dziełami, przyślijcie zdjęcia.
W asyście "gadającego" wprost z kominka drewna,
Wasza zapoezjowana:) zielona.





PIEKNY POJEMNIK NA MĄKĘ:))
OdpowiedzUsuń na zawszeNiesamowicie to wygląda :) Jestem pod wrażeniem :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNo no, nie ma to jak mieć głowę pełną pomysłów :))
OdpowiedzUsuń na zawszeAsia, a Ty wiesz, że ja wczoraj o kalendarzu adwentowym myślałam pół nocy i.....nic nie wymyśliłam:( stąd okropnie się cieszę, jak zobaczyłam Twój i wciąż z podziwy wyjść nie mogę!
OdpowiedzUsuń na zawszePrzede wszystkim podoba mi się jego rozmiar:)A nade wszystko zachwycam się zdjęciami, Asia one są mistrzowskie!
Całusy dla Was i uściski od ciotki dla Leosia!
I zaś przez Ciebie Dziołcho Kochana nie będę umiała zasnąć, czemu Ty mi to robisz!:)
buziole!
ps. podobną jutową wstążkę kupiłam w wakacje w W-wie:)
Cudny ten kalendarz, niebanalny:) czuć święta:) chętnie bym przygarnęła pudełeczka i te dodatki z ogrodu:)
OdpowiedzUsuń na zawszeTaśmy jutowe idealnie pasują do świątecznych kompozycji. Nie wiedziałam, że LM ma takie w swojej ofercie. Cenna informacja :). Zajrzę przy okazji, żeby sprawdzić czy są w naszym sklepie w Gdańsku.
OdpowiedzUsuń na zawszePomysł kalendarza - bardzo fajny.
Pozdrawiam serdecznie!
Kasia
Cieszę się,że w końcu jest nowy post:) uwielbiam przedświąteczny i świąteczny czas na Twoim blogu:)
OdpowiedzUsuń na zawszeMy również używamy tylko zapałek, nie mam w domu ani jednej zapalniczki.Pomysł z wiankiem jest bombowy:)ja używam woreczków z haftowanymi literkami, w których ukrywam ciasteczka:) ale chętnie w tym roku spróbuję czegoś nowego:)) zapisuję się na Twoje losowanie:)
pozdrawiam! i czekam na więcej świątecznych inspiracji!
No wreszcie coś naskrobałaś kochana ;))) i w moim ulubionym świątecznym klimacie. Wianek zrobiłaś mistrzowski !! sama się głowię co u urobić, że by każdy dzień pomieścił słodkości dla mojej trójki dziewcząt, bo mnóstwo tego w sieci i ciężko zdecydować ;))ale bazę pod wianki i tak muszę kupić to pewnie podgapię trochę pomysł od Ciebie
OdpowiedzUsuń na zawszebo ,my tez zapałkowi jesteśmy i kominek też podpalamy tylko zapałkami :))
buziaki wielkie !
ula
O cudnie po prostu czuć że to już za chwilkę święta , ja właśnie dziś planowałam prezenty żeby z wszystkim wyrobić się na czas :) , i oczywiście też z miłą chęcią przygarnę te cudeńka :) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNooooo kochana! Pomysł przedni! Ja już nawet nie pytam kiedy masz na to wszystko czas:)
OdpowiedzUsuń na zawszeŁo matko, zerkam raz jeszcze - no cudny ten kalendarz po prostu! Wezmę i zgapię cichcem;)
Buziaki dla Was i Leosia od "Aci";)
M.
Ale z was dziewczyny nocne marki:):) jak widać nie jestem sama.Qro - tez lubie ten pojemnik:0
OdpowiedzUsuń na zawszeMadziu - buziaki wielkie dla Was wszystkich, dla Frania największe. Na allegro widziałam fajne kalendarze w formie malutkich rękawiczek - może taki pomysł? Drewnianymi spinaczami były przyczepione do pięknej wstęgi czerwonej.
Ireno, Kasiu, Olu - pozdrowienia i bardzo dziękuję za miłe słowa :)
Uluś - no w zapałkowe pudełka to się raczej nic nie zmieści:):):0 Może jakieś większe woreczki poszyj - w kolorach świątecznych?Uściski i już Ci odpisuję na maila:) ma wreszcie mały fajrant.
Super pomysl z kalendarzem - wyglada imponujaco!
OdpowiedzUsuń na zawszeAsiu bardzo lubię czytac Twoje przemyślenia i oglądac pomysły. Cudna ta jutowa taśma z LM. Pamiętasz może cenę? Muszę poszukac przy njbliższej okazji.
OdpowiedzUsuń na zawszeserdecznie pozdrawiam
Ale superaśny pomysł... a ja głupia nakleiłam się pudełeczek... zamiast wysypać zapałki...
OdpowiedzUsuń na zawszeAle mój też fajnie wyszedł...
Pozdrawiam Millu
http://millu-ooakdoll.blogspot.com/
Zaglądam nałogowo do Ciebie już od lipca i baaardzo ten nałóg polubiłam.... dobrze że w końcu 'coś' napisałaś bo głód doskwierał mi bardzo :)))
OdpowiedzUsuń na zawszenapisałam 'coś' ale tak naprawdę to rowaliłaś mnie tym kalendarzem i opowieścią o nim.... tyle spokoju i ciepła w tych wszystkich Twoich postach... uwielbiam...
pozdrawiam
sylwia
www.romka.mojabudowa.pl
Wianek fajny, ale Gałczyński na jesienne słoty jeszcze cudowniejszy. Pozdrawiam i życzę miłej lektury.
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper pomysł i mistrzowskie wykonanie! Szkoda, że moi chłopcy już wyrośli ze świątecznych i nie tylko opowiastek. Dobrze wiedzieć gdzie znaleźć jutową taśmę:)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie:)
Ależ Ty pomysłów masz! Świetna rzecz wyszła. Leo będzie zachwycony.
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo fajny pomysl na kalendarz! Co wlożysz do tych malutkich pudełeczek?
OdpowiedzUsuń na zawszeprześwietny ten kalendarz, zresztą jak wszystko w Green Canoe:) i bardzo fajny pomysł na wianek
OdpowiedzUsuń na zawszePomysł bardzo oryginalny a jednocześnie na tyle prosty, że z dziećmi można go wykonać. U mnie w domu nie ma ani jednego pudełeczka zapałek niestety:(
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam późną nocą!
Jesteś wielka, podziwiam kreatywność, coś z niczego :) I też bym chętnie przygarnęła :) Nie to, że jakaś zachłanność, ale ja po prostu jestem uzdolniona w innych kierunkach :) Pozdrawiam słonecznie :) ewa
OdpowiedzUsuń na zawszePiękny kalendarz i jaki prosty sposób. Ty zawsze wymyślisz coś niezwykłego ze zwykłych rzeczy. I fajne jest to, że potrafisz się dzielić swoimi pomysłami. Twój blog jest moim ulubionym Pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuń na zawszeAgnieszka
a.g.n.e.s.s@interia.pl
Piękny kalendarz i jakie proste wykonanie! Ty zawsze potrafisz wyczarować coś niezwykłego ze zwykłych rzeczy. I potrafisz się dzielić swoimi pomysłami! Jestem fanka Twojego bloga :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAgnieszka
a.g.n.e.s.s@interia.pl
Super pomysł!!!!!!! Chyba się skuszę ale mam problem bo muszę dwa zrobic dla szkrabów:) Pozdrawim MONI
OdpowiedzUsuń na zawszeJak zwykle pieknie u Ciebie:)
Hej tam w eterze,
OdpowiedzUsuń na zawszebardzo fajny pomysl z tym kalendarzem. Ja tez mam cos z pudelkami na zapalki, zawsze mi ich zal gdy wyrzucam, a tu taki fajny pomysl z ich wykorzystaniem. I posiadam w wielkiej szufladzie, wielki, niewykorzystany i drazniacy mnie wieniec, ktory wlasnie moge wykorzystac na ow kalendarz. Fajna sprawa, naprawde, no i synus moj bedzie mial radoche. Pozdrawiam serdecznie, Izabela.
Jeszcze wracam,
OdpowiedzUsuń na zawszeu mnie sie godzinami "urzedowania" nie sugeruj, bo miedzy nami 6 godzin roznicy, ale nocne podczytywanie to u mnie tez norma. Radochy za to masa jak wchodze na strone i widze " Green Canoe - 6 godzin temu." I buszuje po wpisach samotnie,o teoretycznej piatej rano, ale z uciecha. U mnie 23.30 czytywam i popijam herbatke z pokrzywy " Product of Poland." Dzieki Twoim wpisom wracam pamiecia do domu mojej babci, czuje zapach jablek i goracego, pysznego ciasta. Dobrze, ze jestes. Pozdrawiam, Izabela.
Hej, fajny ten pomysł z pudełkami. Chętnie przygarnę takie pudełeczka. Ja robię z dzieciakami na zajęciach małe kieszonki z papieru i każde przyklei na swojej choince a my włożymy słodkości (patrz 1 cukierek bo tyle się zmieści) i zadania do wykonania.Mam nadzieję,że będą zadowolone.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
marzenacegielka@o2.pl
Asiu kalendarz na wieńcu, to mistrzostwo świata! Bardzo, ale to bardzo mi się podoba!
OdpowiedzUsuń na zawszeBuziaki!
jest piękny!! dziekuję za inspirację. W tym roku ja tez zapragnęłam zrobić kalendarz. U mnie w domu nei było takiej tradycji, a moje dzieci znają tylko te czekoladowe .Szukam jeszcze inspiracji na każdy dzień, jakis wspolnych zabaw, spędzenia czasu jako "zadania". Jade akurat do Leroy dzisiaj,wiec bede szukała tej taśmy. Zapisuje się w kolejce po pudełeczka:)
OdpowiedzUsuń na zawsze...wiesz pierwszy raz poczułam dzisiaj po obejrzeniu zdjęć u Ciebie,że fajnie,że te święta nachodzą:)
piękny!! magiczne opowieści na czas oczekiwania to coś wspaniałego!! Gałyczyński- myślałam , że tylko ja się w nim zatapiam...Jasnorzewska uczucia na papierze...pozdrawiam Basia
OdpowiedzUsuń na zawszeojej weszłam tu dziś pierwszy raz i zostanę na pewno ,kalendarz cudo i jak nie wylosowany to z chęcią wezmę udział w losowaniu :)
OdpowiedzUsuń na zawszekasia
Przepiękny kalendarz i wieńce ! Wspaniale wyglądają nad stołem:). Dzięki i pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuń na zawszeOglądam pani blog od ponad roku codziennie tu wchodzę i się zachwycam a najbardziej pokoikiem Leonka ale dzisiaj w końcu odważyłam się zalogować i napisać to co pani tworzy jak mieszka jest po prostu dla mnie przewspaniałe !!!!!!!A wianek jest tak piękny że śmiało powinna pani go sprzedawać bo w sklepach nie obrażjąc nikogo wianki szytuczne i inne chowają się przed tym!!!!!pozdrawiam serdzecznie
OdpowiedzUsuń na zawszeOglądam pani blog od ponad roku zachwycam się tym jak pani mieszka jak tworzy te piękne rzeczy a najbardziej wracam do pokoiku Leonka i tych fantastycznych uszytych przez panią pudełek z materiału dzisiaj postanowiłam się w końcu zalogować bo jak zobaczyłam ten wianek to mowę mi odjęło!!!!!!!Jest tak cudny że powinna pani go sprzedawać bo w sklepach nie obrażjąc nikogo to wszystko'' świąteczne''to się umywa do tego co pani stworzyła piękny!!!!!!!!pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszePiękny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeCudowności, gratuluję pomysłowości :-). Chętnie przygarnę owe pudełeczka i zieloności :-). Nie piszę bloga, a Pani jest jedną z moich ulubionych Blogowiczek, która często mnie inspiruje :-). Dzisiaj u nas pierwszy większy przymrozek w nocy, pozdrawiam z oszronionych Rud :-). Hania
OdpowiedzUsuń na zawszepękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze...
OdpowiedzUsuń na zawszepękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze...
OdpowiedzUsuń na zawszepękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze...
OdpowiedzUsuń na zawszeGenialny pomysł!Już się nie mogę doczekać na następne świąteczne cuda :-)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam z mroźnej Warmii.
pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze...
OdpowiedzUsuń na zawszepękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze...
OdpowiedzUsuń na zawszepękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze...
OdpowiedzUsuń na zawszepękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze...
OdpowiedzUsuń na zawszepękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze...
OdpowiedzUsuń na zawszepękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze...
OdpowiedzUsuń na zawszepękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze...
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne zdjęcia - zacznę od tego. A pomysł niesamowity i oryginalny - podziwiam!
OdpowiedzUsuń na zawszekalendarz robi duuuże wrażenie, pięknie prezentuje się we wnętrzu , a ja głupia podczas ostatnich porządków wyrzuciłam cały karton pudełek po zapałkach które długo zbierałam stwierdzając w ostateczności że jednak na nic się nie zdadzą eh................
OdpowiedzUsuń na zawsześwietny! i zdjęcia piękne
OdpowiedzUsuń na zawszePiękny! Szczerze podziwiam i zazdroszczę. A jeszcze gdyby udało mi się wylosować naklejki na pudełka - pełnia szczęścia :) Pozdrawiam. S.
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper pomysł :). ja od prawie 20 lat wieszam własnoręcznie uszyte woreczki. Są już bardzo sfatygowane, a i dzieci już podrosły. Czy mogę zatem wykorzystać Twój pomysł? niekoniecznie dokładnie tak samo, ale zachować pomysł z pudełeczkami? pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeuwielbima Twojego bloga, pełen super pomysłów, pięknych opisów i ciepła, które w każdym wpisie wprost bija z Twych słów, pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń na zawszeAleż piękna inspiracja :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCieszę się, że nie tylko ja już w listopadzie myślę o Świętach, ale tak na spokojnie, po cichu...
Z dala od reklam, wściekłych świątecznych wystaw sklepowych (gotowych od 2 listopada), wąskich korytarzy w marketach, pełnych bombek i sztucznych choinek... Z upływem lat uodparniam się na ten zielono-czerwony marketing :)
Wolę dobrze wykorzystać adwent, wszak po to właśnie jest i po prostu "podłubać" z mężem i synkiem (często także i z sąsiadami) bombki i łańcuchy w domu, przypomnieć sobie kolędy, upiec pierniki - te i inne, mało "wystrzałowe" czynności rozplanowuję właśnie w schowkach adwentowego kalendarza.
A losowaniu czółnowych naklejek bardzo chętnie wezmę udział :)
Pozdrawiam.
Asiu zaglądam na Twój blog codziennie szukając inspiracji, a czasem sił, aby dobrze przeżyć dzień. Mamy swój wymarzony dom z ogrodem, ale jakoś ciężko idzie mi urządzanie go, aby miał swoją niepowtarzalną duszę. Może dlatego, że mam za dużo pracy w pracy, a później już brakuje mi sił. Ale dzięki Tobie zaczynam wierzyć, że warto robić różne rzeczy, a my kobiety jesteśmy mocne i wiele możemy wykonać.
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo bardzo Ci dziękuję za wszystko...
Spróbuję zrobić kalendarz adwentowy dla naszej rodziny, chociaż moje dzieci są już duże, ale chcę, aby adwent był u nas szczególny.
Chciałabym wziąć udział w losowaniu naklejek i ozdóbek.
Asiu a jak radzisz sobie z psami i kotami w domu? U Ciebie jest tak czyściutko.Ja wzięłam miesiąc temu psa ze schroniska, jest cudowny, ale nie daję sobie rady z porządkiem. pozdrawiam cieplutko
Piękny kalendarz! I taki pomysłowy! Mam nadzieję, że może za jakiś rok, czy dwa też będę robić podobny dla mojego Maleństwa :) Tymczasem życze wielu radosnych chwil spędzonych na czytaniu świątecznych opowieści! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeCodziennie czytam Twojego bloga i jestem Ci za niego bardzo wdzięczna. Dzięki niemu i Tobie świat jest dla mnie piękniejszy.
OdpowiedzUsuń na zawszeKalendarz adwentowy przepiękny. Już o takim marzę. O Twoich cyferkach też.
Pozdrawiam cieplutko
Kapitalny pomysł. Kalendarz idealnie prezentuje się we wnętrzu. POzdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszePewnie już wszystko zostało napisane ja się tylko pod tymi opiniami podpiszę dwiema rękami.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczny ten kalendarz! to mi przypomina, że i za wieniec adwentowy czas niebawem się zabrać!
OdpowiedzUsuń na zawszeJa też się zapiszę do konkursu losowego, a nuż się uda i będę miała jak znalazł dla moich chłopaków - bliźniaków :)
Też myślę,że my kobietki XXI wieku, jesteśmy za bardzo zabiegane, dom, dzieci, praca, jeszcze trzeba ładnie wyglądać i być na bieżąco, uff... ja póki co w mieście, ale marzy mi się wieś i mam nadzieję, że wtedy się zwolni tempo, choć jak czytam co ostatnio piszesz, to już sama nie wiem czy ta wieś zwalnai tempo czy tylko wrzuca kolejny bieg :)
Pozdrawiam,
Ania M.
Pomysł i wykonanie rewelacyjne ! Świetnie wpisuje się w klimat Waszego domu!
OdpowiedzUsuń na zawszeJa mam tyko pytanie techniczne - ponieważ u siebie planuję także wiszące swiąteczne dekoracje - jak przymocowałaś tam tę ciężką ozdobę? Czy dobrze widzę hak w suficie? U mnie to chyba nie przejdzie.. ;) Będę musiała spóbować z mocowanie do punktowego oświetlenia..
Pozdrawiam serdecznie!
Piękny i pomysłowy:)
OdpowiedzUsuń na zawszePiekny kalendarz :))), ja bede robic troszke skromniejszy, bo na razie jestesmy tylko we dwoje, ale chetnie wpisalabym sie na liste chetnych, a propo kalendarza ktory masz Asiu do rozlosowania, bylby swietnym prezente dla mojej chrzesnicy :) Goraco pozdrawiam...
OdpowiedzUsuń na zawszePiekny kalendarz :)), ja bede robic skromniejszy, bo nas jest na razie tylko dwoje doroslych :) Ale chetnie wezme udzial w losowaniu naklejek i ozdobek, bedzie na kalendarz adwentowy dla mojej chrzesnicy :) Goraco pozdrawiam...
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczny kalendarz, super pomysł!!! Już mi w głowie świta pomysł na taki kalendarzyk :))) Pozdrawiam serdecznie!!!
OdpowiedzUsuń na zawszepiękny wieniec, piękny kalendarz
OdpowiedzUsuń na zawszemy kalendarze mamy kupne w lumpach, jeden pokazywałam w zeszłym roku, a w tym udało mi się kupić taki rękawiczkowy :)
jutro zahaczę o LM i poszukam tych pasów jutowych- zdradź na jakim dziale, żeby mnie rodzina nie wyklęła ;)
pozdrawiam ciepło
Kasia
Asiu, Skarbnico Pomysłów! Kalendarz adwentowy w formie wieńca zapiera dech, a jednocześnie wygląda tak naturalnie. Z chęcią poczyniłabym podobny, zatem piszę się na losowanie pomocnych przydasi.
OdpowiedzUsuń na zawszeNina:)
Super ,a ta lniana tasiemka -BOSKA ,gdzie ją dostałaś ? pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://www.weltbild.pl/kalendarz-adwentowy-rekawiczki_p11240371.html
OdpowiedzUsuń na zawszePomysł i wykonanie - super! Moje dzieci już są dorosłe, ale i one, i mąż to łasuchy, więc może zrobię podobny kalendarz(?).
OdpowiedzUsuń na zawszeNinka.
uwielbiam listy z fiołkiem!
OdpowiedzUsuń na zawszea pomysł na kalendarz - fantastyczny:)
super pomysł !
OdpowiedzUsuń na zawszeCudowny pomysł:))) Szkoda że Moja Prawie Dorosła dziewczynka już nie "bawi " sie w takie rzeczy, ale chętnie przygarnę od Ciebie te Prezenciki , jak zrobię kalendarz może znajdzie w sobie te małą Śmieszkę sprzed 10 lat:)))
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam Patti
Bardzo dziękuję za tyle komplementów:) bardzo jeszcze raz za nie dziękuję.
OdpowiedzUsuń na zawszeTa szara taśma o którą pytacie i tutaj i w mailach, to jutowa taśma,kupiona w Leroy Merlin. Jest naprawdę świetna. Z tego co pamiętam metr kosztuje około 4 zł, znaleźć ją możecie w dziale sznurków i taśm. Nasz kalendarz jest rzeczywiście zawieszony na małym malutkim haku - wywiercona w suficie dziura i wkręcony ów hak( w LM mają ładne pomalowane od razu na biało haczki). Sam kalendarz nie jest wbrew pozorom ciężki, rzekłabym nawet że jest lekki( wieńce ze słomy, jutowa taśma, pudełka od zapałek - to raczej nie robi masy) Nad kącikiem jadalnianym również mamy taki haczyk do zawieszenia - rewelacyjne rozwiązanie dla zwisających z sufitu wszelakich świeczników.
A odnośnie zwierząt w domu. Tak normalnie ( latem wiosna, jesienią) zwierzaki mieszkają na dworze, za nic w świecie nie chcą siedzieć w domu.Sytuacja zmienia się zimą:) Już teraz i koty i psy okupują miejsca przed kominkiem, i tak całymi godzinami potrafią okupować z przerwą na jedzenie:)Z utrzymywaniem czystości radze sobie tak, że niestety ale codziennie odkurzam ich kudły i myję podłogę. A na dole, zanim wejdą do domu wycieram Hrabiemu łapy i podbrzusze - mamy do tego specjalny ręcznik. Ale rzeczywiście - zwierzęta w domu to sierść, piach i dużo częstsze czyszczenie.
Mam jeszcze ogromna prośbę do osób kilkakrotnie wpisujących komentarze.Komentarze nie nie ukazują się w greeen canoe bezpośrednio po napisaniu - bo jest włączona moderacja. Ukażą się za jakiś czas, po prostu proszę Was o cierpliwość - nie jestem na stałe podłączona do komputera:) choć mój mąż twierdzi inaczej:):):)
Uściski wielkie,
Asia
Asiu, jesteś skarbincą pomysłów i dobrych rad - pędzę w poniedziałek do Leroy Merlin po wstążkę, a przy okazji bardzo chętnie zapisuję się w kolejkę po pudełeczka - nie zmarnują się na pewno:)
OdpowiedzUsuń na zawszeSwietny pomysl na kalendarz a do sklepu LM chyba musze pojechac bo wstazki sa super!
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny ten kalendarz! Ja co prawda jestem nieco sceptyczna wobec idei kalendarza adwentowego, ale z drugiej strony choinka w polskich domach to też dopiero XIX w., więc nie tak dawno. A w Twoim kalendarzu podoba mi się to, że formą trochę nawiązuje do dużo starszej tradycji polskich ludowych dekoracji: pająków i podłaźniczek.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa wczoraj zajmowałam się nieco innymi dekoracjami, ale kolorystyka podobna ;) (przy okazji zapraszam na mój blog tarnina.blogspot.com).
Pozdrawiam serdecznie!
Wieniec kalendarzowy jest przepiękny! Podziwiam za kreatywność :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeAsiu, podziwiam Twój zapał do "popełniania" fantastycznych dekoracji z duszą od dawien dawna. Doskonale rozumiem wyrywanie czasu dla siebie, sama jestem mamą dwójki maluchów, wszelkie tworzenie, decoupage, szycie itd. robię "po godzinach". Ale taki nasz los, kobiet twórczych i ambitnych! :-) Kalendarz adwentowy fantastyczny, oczywiście ustawiam się w kolejce po cudowne pudełeczka po zapałkach, świetny pomysł i jaka radość dla maluszka :-) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeA mi się nie podoba, taki mocno przekombinowany. Taki pomysł na siłę
OdpowiedzUsuń na zawsześwietny pomysł! Ja w tym roku planuję uszycie klasowego kalendarza, więc kieszenie muszą być większe a w nich zadania do wykonania:)
OdpowiedzUsuń na zawszeAsiu!
OdpowiedzUsuń na zawszetwój blog jest nie tylko inspiracją dla mnie,alejest to jak poranna kawa, dodaje energii i rozwija pomysły w mojej głowie, pozdrawiam Z.Lewandowska
Asiu, nigdy nic nie piszę, ale skoro dzisiaj śniły mi się adwentowe kalendarze, to znaczy, że nie jest ze mną dobrze... albo Twój kalendarz wywarł na mnie takie wielkie wrażenie:). Podejrzewam jednak, że chodzi o to drugie!:) (kalendarz bardzo pomysłowy, cudny, piękny itp;).Chyba będę musiała w tym roku zmobilizować się i zrobić jakiś sama, bo ile można śnić o kalendarzach;P.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam:)
A ja bym Cię chciała prosić, żebyś umieszczała tu te krótkie świąteczne historyjki, plisssss ...
OdpowiedzUsuń na zawszekalendarz pomysłowy, piękny i rzeczywiście wprowadza świąteczny nastrój. Bardzo dobry pomysł z opowiastkami w każdym pudełeczku, zwłaszcza, że mama sama je napisze. Już widzę, jak podobne wisiołki zawisną w wielu domach:))
OdpowiedzUsuń na zawszeStworzyłaś przepiękny, nastrojowy kalendarz, takie cudo powinno wisieć w każdym domu i nastrajać domowników pozytywną atmosferą świąt. Oczywiście chętnie przygarnęłabym takie pudełeczka.
OdpowiedzUsuń na zawszeW tym roku ja także robię kalendarz z pudełek po zapałkach ale w formie domku, pudełka schną stworzywszy ściany domu, a teraz czeka mnie ozdabianie, ale do dziś brakowało mi weny. Dziękuję za świąteczną inspirację. Pozdrawiam Cie ciepło i serdecznie.
super
OdpowiedzUsuń na zawszeWitam!Jestem oczarowana tym co potrafisz wyczarować:) I to, że potrafisz się tym podzielić jest niewiarygodne!!! Bardzo dziękuję!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie:)
Przepiękny wieniec i bardzo rodzinny pomysł :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
Pięknie rustykalny. I tak, staję w kolejce!
OdpowiedzUsuń na zawszeA ja się kurcze zastanawiam nad twoimi cyrkowymi zapędami, bo nie które ujęcia musiałaś robić z drabiny:):):) pewnie:):). Już sobie to wyobrażam, jak się gibiesz na drabinie z aparatem, usiłując zrobić fajne ujęcie. Udało ci się Asiu:):), lubię takie ujęcia.
OdpowiedzUsuń na zawszeNas też wpisuj do losowania, a jakże by inaczej:):)
I&A&A
Aż zapachniało mi świętami. Z chęcią przygarnę pudełeczka.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeU-la-la :) Cudny kalendarz, zazdroszczę kreatywności. Staję w ogonku chętnych i liczę na łut szczęścia.Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuń na zawszeBajecznie! chyba zrobię podobny - o ile nie nakrzyczysz ;) zapraszam do mnie http://apolcia.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń na zawszeprześliczny kalendarz
OdpowiedzUsuń na zawszeWitam serdecznie:)
OdpowiedzUsuń na zawszeCudowny wianek adwentowy Asiu popełniłaś:)
ustawiam się w kolejce chętnych do przygarnięcia cyferek:)
pozdrawiam
Kasia K.
Ile dni powinien mieć w tym roku taki kalendarz?
OdpowiedzUsuń na zawszeAleż oczywiście, że możecie robić takie same czy podobne, przecież po to go pokazałam:)
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo ciekawe pytanie odnośnie dni Adwentu w tym roku. Adwent zaczyna się od czwartej z kolei poprzedzającej Święto Bożego Narodzenia niedzieli i trwa do 24 grudnia. Czyli w tym roku od 27 listopada do 24 grudnia. 28 dni.
Andrzej - żadne tam zdjęcia z drabiny, na kanapie stanęłam:) Ale jesteś czujny - panie fotografu:):):):)
Asiu cudo zrobiłaś! Prosty, pomysłowy, piękny...
OdpowiedzUsuń na zawszeWchodzę od kilku dni i podziwiam:))
Zdjęcia są piękne, mistrzowskie, az mnie skręca (tak pozytywnie):)))
Ściskam mocno:)
ps.zapisuję się na losowanie
Pani Asiu, dziekuję za cyferki, poczęstowałam się. Wiele lat temu robiłam mojej córce kalendarze adwentowe (kalendarze z czekoladkami dopiero sie pojawiały).Były siermiężne ale i tak sprawiały podwójną radość nam obu. Teraz córka jest dorosła i cyferki może kiedyś wykorzystam dla wnuków. Rozrzewniłam się pisząc ten komentarz. Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę wielu jeszcze wspaniałych pomysłów. Alicja
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny :-) Bardzo pomysłowy i oryginalny.
OdpowiedzUsuń na zawszeRównież chętnie przygarnęłabym pudełeczka :)
W tamtym roku uszyłam moim pociechom małe adwentowe skarpetki takie na małe co nieco, zawisły one na taśmie na ścianie.W tym roku chciałam te skarpetki jakoś inaczej zawiesić i już od dłuższego czasu szukam inspiracji no i ...sama przyszła :) skarpetusie na wieńcu A niech sobie dyndają a drugi wieniec na drzwi przyozdobiony igliwiem, czymś tam jeszcze i ...skarpetką.Dziękuję za inspirację Serdecznie pozdrawiam Beata
OdpowiedzUsuń na zawszeJESTEM POD WRAŻENIEM
OdpowiedzUsuń na zawszeUdowadniasz, że można zrobić COŚ z "niczego" :)
OdpowiedzUsuń na zawszePomysł z opowieściami w pudełeczkach bardzo fajny.
Asiu, pozdrawiam
Ada
Muszę przyznać , że mi kalendarz też się niespecjalnie podoba. Ale zeszłoroczne ozdoby w oknie kuchennym z kordonkowych gwiazdek natchnęły mnie tak bardzo , że przez cały rok gromadzę takie ozdoby. Nie umiem wprawdzie sama tak dziergać , ale od czego są panie na Allegro ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeWciąż z niecierpliwością oczekuję każdych Twoich inspiracji. Nawet jeżeli nie zawsze mi się podobają..
pozdrawiam , zawsze ciepło :)
Skąd się Pani biorą te pomysły :) Mi to się pudełka po zapałkach kojarzą z czasów podstawówki, gdzie budowało się taką mini szafkę i przechowywało jak się nie mylę literki:) Naprawdę podziwiam, tyle ciepła jest w tych wszystkich pracach. Lubie do Pani zaglądać. Przyznam się, że złości mnie, że ja nie mam takiej inwencji twórczej:):), no ale tak to już w życiu jest. A może i mnie się przydarzy któregoś dnia wymyślić coś sensownego i ładnego za razem hihi :)Pozdrawiam Panią serdecznie i zapraszam na mojego początkującego bloga http://miedzykroplamideszczujestemm.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń na zawszeJuż jakiś czas temu trafiłam na Twojego bloga i zakochałam się :) A ostatnio zakochałam się najbardziej w Twoim sposobie na szyszkową lampę, którą już dawno temu pokazywałaś w swoich postach. I tak mnie to natchnęło, że popełniłam swoją. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe opublikowania linka do Twojego pomysłu.
OdpowiedzUsuń na zawszeChciałam Ci podziękować za inspirację do chcenia :D Tak więc dziękuję i mam nadzieję, że na tym się nie skończy.
PS. Podaje linka do mojego bloga a w nim zdjęcia i posta z moją szyszkową lampą.
http://wslonecznymswiecie.blogspot.com/
PS2. Kalendarz jest super :)
Pozdrawiam,
Dage
Tradycyjnie pieknie i nastrojowo
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam
Agnieszka z Mierzei Wiślanej
Od ok 2 lat jestem anonimową podczytywaczką. Fantastyczne pomysły. Klimat jaki tworzysz jest niesamowity. Dziękuję za natchnienie do działania.
OdpowiedzUsuń na zawszeMam tylko jedno pytanko gdzie kupujesz te wszystkie czerwone tasiemki w kratkę w kropki są fantastyczne- ja nie mogę ich zlokalizować.
Pozdrawiam, Ania
Przepiękne! Bardzo podoba mi się ów "kalendarz", urocze pudełeczka i zdjęcia pokazujące Twoją pracę... Balsam dla duszy! A za pomysł z opowiastkami własnego autorstwa podwójne brawa!
OdpowiedzUsuń na zawszemam nadzieję, że nie jest jeszcze za późno żeby się zapisać na losowanie pudełeczek...Twój kalendarz adwentowy po prostu mnie zauroczył..i choć w tamtym roku zrobiłam kalendarz, który miał być "na dłużej", to nie wiem czy nie pokuszę się żeby i w tym roku zrobić następny...z pudełeczek:)
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam:)
Asiu, przepięknie jak zwykle u Ciebie.Zdjęcia rewelacyjne.Masz tyle talentów ...Jestem pod wielkim wrażeniem.Pokazuj nam się więcej !!!
OdpowiedzUsuń na zawszeJa podobne wieńce wykorzystuję niemal przez cały rok. Na Święta Bożego Narodzenia wiszą na nich bombki i inne świąteczne cudeńka, na Wielkanoc kurczaczki i zajączki,latem kwiaty i zioła, jesienią jarzębina, wrzosy itp. Praktycznie cały czas coś się na nich zmienia.Rewelacyjna ,klimatyczna ozdoba domu.
Pozdrawiam gorąco i ściskam Was mocno
Lidia Sielska Chata
Miejsce na zapałki jak z dowcipu. Albo w zasadzie... jak u mnie. Od lat trzymam mąkę w wiaderku po kapuście kiszonej, a całość ma swoje miejsce w szafce z garnkami. Wieniec rewelacja. Dzięki za pomysła. W dzieciństwie moja lalka miała szafki i komody z pudełek od zapałek. Dlatego chyba mam do nich taki sentyment.
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper pomysły i w ogóle pięknie. Zapraszam do siebie po wyróżnienie. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDZIĘKUJĘ:) dziękuję, dziękuję:)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak zawsze pięknie i uroczo!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeszpaczek81
thats very sweet.I like it!!!
OdpowiedzUsuń na zawszegreatings send you Conny
Witam Cię Asiu i całą Twoją Rodzinkę :) Jako mama małego Księcia, który właśnie świętował roczek i już prawie sam chodzi rzadko mam czas , by pozostawić po sobie ślad w formie komentarza. Mam nadzieję, że uda mi się lepiej zorganizować i znaleźć czas na właśnie takie moje małe przyjemności :) Piękną inspirację stworzyłaś, też bym chciała ,może już za rok zrobić taki kalendarz razem z moim synkiem. Takie wspólne spędzanie czasu to bezcenne chwile i jakie piękne wspomnienia z dzieciństwa :) Chciałabym być też taką super mamą! Może uda mi się przygotować jakiś kalendarz i przesłać Tobie zdjęcie. A na razie jeśli można prosić to z wielką przyjemnością wezmę udział w losowaniu Twoich pudełeczek.
OdpowiedzUsuń na zawszemiłego wieczoru :)
Swietny pomysl z pudelkami od zapalek!
OdpowiedzUsuń na zawszeCuda u Ciebie,cuda.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam gorąco i jeśli zdążyłam, to ustawiam się w kolejce do kalendarza. Pisałam wcześniej, ale coś widzę, że się nie wyświetlił mój komentarz (?). Może się odświeży, więc teraz taki króciutki.
OdpowiedzUsuń na zawszeCzarodziejka :)
OdpowiedzUsuń na zawszeProszę bardzo o podanie na jakim dziale kupiła Ļani te szrfy. Byłam wczoraj w Leroy Merlin w Rumii i niestety ich nie znalazłam.
OdpowiedzUsuń na zawszeCiepłości.
Doprawdy świetnie to wymyśliłaś, pięknie, domowo, bez zadęcia ale też z pewnym pomysłem, szczególnie przydatnym dla mam majacych dzieci aby te uczyły się dbałości o atmosferę świąt w ich własnych domach w przyszłości, kontynuacja to nic innego jak tradycja, jak wspomnienia z dzieciństwa przenoszone na własny uzytek, dlatego uważam, że jest to wspaniała inspiracja dla wszystkich, pozdrawiam serdecznie jeszcze przed adwentowo,
OdpowiedzUsuń na zawszej
Pomysły już nie te, brak świeżości, blog zaczyna być nudnawy
OdpowiedzUsuń na zawszeKalendarz jest przecudny aż moje myśli nie dają mi spokoju by go zrobić choć przyznam że to niezłe wyzwanie warte zachodu !
OdpowiedzUsuń na zawszeBLOG TWÓJ JEST GODNY PODZIWU I OCZU NACIESZYĆ NIE MOGĘ ZA KAŻDYM RAZEM KIEDY DO CIEBIE ZAGLĄDAM I WZDYCHAM ...
GRATULUJE TAKIEJ TWÓRCZOŚCI
I CIEPLUTKO POZDRAWIAM
Szarfy znajdziecie na dziale: sznurki gospodarcze, taśmy.
OdpowiedzUsuń na zawszeWYNIK losowania.
OdpowiedzUsuń na zawszelosował Leoś - zamazał czerwoną kredką komentarz NINY.
Anonimowy pisze...
Asiu, Skarbnico Pomysłów! Kalendarz adwentowy w formie wieńca zapiera dech, a jednocześnie wygląda tak naturalnie. Z chęcią poczyniłabym podobny, zatem piszę się na losowanie pomocnych przydasi.
Nina:)
Bardzo proszę Ninę o przysłanie adresu do wysyłki:) i życzę ogromu radości przy tworzeniu Twojego kalendarza.
Witaj Asiu :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAleś cudo wysmaczyła!!! :) piękny nastrojowy kalendarz! Ja mam inny pomysł na swój, może w wirze przeprowadzkowo remontowym uda mi się go zrobić przed 1 grudnia :)
Uściski z równie ciepłej Norwegii (swoją drogą to trochę mi się już zaczyna tęsknić za mrozem :P )
bardzo pomysłowy i pieknie się prezentuje :-) pozdrawiam serdecznie M.
OdpowiedzUsuń na zawszeale piękne rzeczy:) i jaki wspaniały blog:) będę odwiedzać! pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeHej Asieńko!
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczny kalendarz stworzyłaś,
Pozdrawiam serdecznie
Po pierwsze to mój ulubiony blog, po drugie ja zrobiłam mojemu synkowi kalendarz adwentowy - reniferka z paczuszkami (zdj. na moim blogu). Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuń na zawszeKarolina
Dwa lata podpatrywałam, dwa lata szukałam w sobie odwagi, by się ujawnić. I choć nigdy nie zrobię tak cudownych zdjęć, i choć nigdy nie będę miała takiego cudownego domu z ogrodem...to wiem, że będę miała tysiąc innych rzeczy, z których ktoś się będzie cieszył, to zrobię tysiąc zdjęć by inni mogli się przekonać,co mnie cieszy. Bo mam swoją rodzinkę, mieszkanko i blisko działkę, milion rzeczy do zrobienia...Jestem po prostu szczęściarą!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam cię cieplutko, samych dobrych rzeczy życzę, zdrówka byś mogła dalej nas wszystkich dopieszczać swoim blogiem! Zapraszam w swe skromne progi w wolnej(ha,ha!)chwili! Buziaki!
Jak zwykle cuuuuuuuuudne! Na pewno bym od Ciebie zgapiła pomysł, gdybym tylko miała dla kogo robić kalendarz adwentowy :)
OdpowiedzUsuń na zawszeW końcu rozlałam nalewki i za Twoim przykładem ISO'wałam naleki :) Głowa mnie na szczęście nie boli. Zapraszam do zobaczenia efektów: http://jamajkaija.blogspot.com/2011/11/nalewki.html
Merry Christmas!
OdpowiedzUsuń na zawszefrom Chile
c@
Asiu pisałam Ci na maila, ze pogapilam pomysl.Udalo mi sie zapiescic zdjecia na blogu.
OdpowiedzUsuń na zawszeMam dostep do komentowania wiec w tym miejscu jeszcze raz chcialam Ci napisac, ze Twoj kalendarz jest przepiekny. Pozdrawiam!Iza
świetny pomysł, świetnie wygląda..interesuje mnie jeszcze tylko z czego zrobione są obręcze ..oprócz sznurka oczywiście ..bo zawsze mam z tym kłopot...brak czasu..skąd ja to znam..czasami tez mam ciepło w doku ..kochany mąż zapali a czasem ja się bawię w dziewczynkę z zapałkami..dziewczyna z bloku nauczyła się rozpalać w piecu..:0 pozdrawiam ciepło:))
OdpowiedzUsuń na zawsze