Fotel pochodzi z Francji. Nie jest na pewno antykiem, o czym świadczy sama stylistyka czy sposób łączenia poszczególnych elementów składowych. Stylizowany jedynie na staroć może mieć góra 30 - 20 lat. Kupiłam go jakiś czas temu i stał cierpliwie czekając na swoją kolej. A wiadomo jak to u mnie z wolnym czasem - ni widu ni słychu. Fakt, że powoli zbliżają się przymrozki, które to raczej nie pozwolą mi już na pracę na świeżym powietrzu, był impulsem do wytargania w końcu staruszka na taras. Zdjęcia, które Wam poniżej prezentuję to fotel po pierwszym liftingu. Stan po zeszlifowaniu gładkich powierzchni i jednokrotnym zastosowaniu preparatu usuwającego warstwy lakieru. Wybaczcie mało artystyczną formę - trudno się pstryka będąc " w akcji" :) Zaczynamy zatem nasze krok po kroku. Najpierw teoria: ( klikamy by powiększyć, jeśli jednak nie widać zbyt dobrze, napiszcie, podeślę plik mailem)
A teraz pokażę, jak wyglądała materia w trakcie prac. Po pierwszym szlifowaniu mechanicznym, wierzchnia warstwa drewna pozbawiona jest powłoki lakieru, ale we wszelkich rowkach, zagłębieniach itp - lakier pozostał. Poradzimy sobie z nim za pomocą specjalnych środków.Osobiście używam SCANSOL'u. Musicie pamiętać, by nakładać i zdejmować go w masce na twarzy i w rękawiczkach, to bardzo żrący środek. Na zdjęciu poniżej staruszek fotel po pierwszej szlifierce, powoli widać fakturę drewna i bardzo wyraźnie widać starą tapicerkę:) z nielubianym przeze mnie pikowaniem. Na drewnie widoczne resztki lakieru ( spójrzcie na tralki). Po nałożeniu scansolu i zdjęciu tych resztek, uzyskamy ładnie wyczyszczone drewno. Po tej czynności myjemy dokładnie całość, usuwając wszelkie nieczystości i czekamy aż drewno wyschnie. By nie marnować czasu pomiędzy poszczególnymi etapami pracy, można zając się następnymi meblami.. Z jednej z moich podróży sesyjnych przywiozłam stareńkie nogi od stołu (spod granicy niemieckiej:) Właśnie zaczynam nad nimi pracować. Gdy fotel sobie wysychał z kąpieli, nogi dostawały pierwszą warstwę scansolu.
Czas na bielenie. Oczywiście, jeśli wolicie ciemniejszy odcień drewna, zamiast białej farby, można użyć np szarej lub wosku w konkretnym odcieniu. Wszystko zależy od Waszych potrzeb. Ja mam w domu meble bielone, staram się by wszystkie były wykonane w ten sam sposób. Bielę je metodą suchego pędzla - bez użycia wody. Pędzlem z miękkim włosiem nakładam małe ilości farby na strukturę drewna - nie zamalowuję powierzchni całkowicie a jedynie ją "głaszczę". Na koniec jeszcze przecieram drobnoziarnistym papierem ściernym - by wydobyć fakturę. Proszę, w trakcie prac i efekt końcowy:
Pierwotna tapicerka fotela to maszkarek:) Brązowe "coś" z szalonymi w ilościach pikowaniami -guziczkami.. Pikowania w meblach mają uzasadnienie przy dobrze dobranej formie. Ale fotel z tralkami już sam w sobie ociera się o "fikumiku":):):). Mój zdecydowanie nie ma prostej formy. Dlatego uznałam, że nie chcę w nim więcej zamieszania. Poduchy pozbawiłam guziczków, w tej chwili pracuję nad wykrojem do łatwo zdejmowanych prostych pokrowców. Tak, bym mogła je prać, zmieniać itd. Fotel stoi w mojej pracowni, jest eksploatowany bez ograniczeń:) Ja rano siedzę na nim i piję kawę, przeglądam sobie roboczy plan dnia, robię notatki. Pablo przesiaduje, dotrzymując mi towarzystwa gdy pracuję - wygląda to tak, że ja TYRAM:) na klawiaturze, a mój małżonek z piwkiem rozłożony na fotelu gada mi nad uchem, doradza, opowiada:):) co chwile wytrącając mnie z rytmu.:) I jeszcze narzeka, że to babski, za mały, niewygodny mebel:) O TAK - mój staruszek to nie eksponat, muszę mieć więc szansę, by móc go często odświeżać. Stąd pomysł na szybkie do zdejmowania pokrowce. Plus takiego rozwiązania to fakt, że owych pokrowców uszyć sobie mogę KILKA:) I zmieniać je w zależności od pory roku, od nastroju itd...jednym słowem jaka tam się akurat nawinie mi ZACHCIANKA:).
Do fotela na szybko zrobiłam prosty mebelek pełniący 2 funkcje - albo stoliczka, albo podstawy na wyciągnięte nogi. Prostopadłościan na kółeczkach, łatwy do przestawiania, dostanie takie same pokrowce jak fotel.
Na pierwszy pokrowcowy rzut poszedł materiał w biało czerwone paseczki. Na zdjęciu jeszcze nie ma uszytych pokrowców, pokazałam Wam jedynie samą ideę. Zimą ubiorę fotel i podnóżek w innym stylu. Pracownia utrzymana jest w spokojnych szarościach - mogę więc poszaleć z dodatkami fotelowymi i zmieniać je dość często.
Pozdrawiam serdecznie i pracowicie:) Mam nadzieję, że komuś porady się przydały.
Z serdecznościami poniedziałkowymi, Wasza do usług - czółnowatość:)





















fotel wyszedł świetny! Nie spodziewałabym się tego po takim meblu. Gratuluję talentu i wyobraźni:-) Ja póki co pobieliłam w swoim życiu tylko jedną rzecz - łóżko, a czeka jeszcze komoda, z tym że bielenie pędzelkiem jakoś mi nie szło i w końcu zdecydowałam się na zwykłą gąbeczkę-zmywak. Szło mi z nią świetnie i bardzo szybko, tyle że koniecznie trzeba mieć rękę w rękawiczce:-) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeKapitalny fotel... Podziwiam z zachwytem i pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuń na zawszeAsiu fotel wyszedł super, masz rację, że te pikowania były niepotrzebne:) Pomysł ze zdejmowanymi pokrowcami muszę ściągnąć u siebie, bo mój jasny fotel przy 3 kotach...no cóż nei wygląda najlepiej, a poza tym już mi się znudził:)
OdpowiedzUsuń na zawszeZazdroszczę Ci tej pracowni, cudna jest:)
buziaki ślę:)
przepiękniy... gratuluję pomysłu
OdpowiedzUsuń na zawszePiękny fotel!
OdpowiedzUsuń na zawszeI nie masz pojęcia, jak Ci zazdroszczę tej pracowni:)
Pozdrawiam:}
Asiu, fotel wygląda o niebo lepiej po Twojej pracy :) Bardzo ładnie prezentuje się w "zrobionej na szaro" pracowni :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie
Ada
świetny ten fotel:)
OdpowiedzUsuń na zawszeSpadłaś mi z nieba kochana! W przedpokoju czeka na mnie paskudna szafka-siedzisko z masakrycznym obiciem (chyba ktoś był pod wpływem alkoholu, kiedy to dobierał). Rozłożyłam szafkę na części pierwsze i stanęłam w miejscu, bo nie mogę się zdecydować czy zrobić ją całkiem na biało czy tylko pobielić. Nie wiedziałam, jak to pobielić, jeśli taka opcja by się wykluła, a u Ciebie taki fajny kursik:-) Pięknie Ci wyszedł ten fotel. Marzy mi się taki staruszek do renowacji, ale póki co, poluję i poluję. Może się uda;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeNo, no super fotelik. Czasami z brzydot, powstaje coś naprawdę ładnego. Pozdrawiam buziaczki Aśka:)
OdpowiedzUsuń na zawszePierwsze zdjęcie urocze i w mojej ulubionej kolorystyce. Fotel wyglada rewelacyjnie. Podziwiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeSerdecznie pozdrawiam - Iza
No potencjał w tym foteliku odkryłaś normalnie :))) jeszcze tak nie bieliłam, zawsze gąbką i rozwodnionym akrylem, nie wiem czy moja metoda nie jest nieco szybsza... hmm musiałabym spróbować Twojej :)
OdpowiedzUsuń na zawszeFajny pomysł na zmieniane wdzianko :)
Uściski! :)
Tak, przeszlabym obok niego nawet go noga nie tracajac, gdybym go spotkala w sklepie. A tu prosze, po tej przemianie, fotel wyglada bardzo zapraszajaco, nie musialas pisac, jestem pewna,ze jest bardzo wygodny!
OdpowiedzUsuń na zawszeDzieki za tutorial, przyda sie.
milego wieczoru, pozdrawiam cieplo
B.
Pracowni sama sobie zazdroszczę:) Nawet mogę się tu na klucz zamknąć na cały dzień i nikogo nie wpuścić :) Za oknami las, cisza, spokój wokoło. Pisanie staje się przyjemnością w takich okolicznościach.
OdpowiedzUsuń na zawszeA fotel rzeczywiście był maszkaronkiem:) Tzn drewniana cześć miała potencjał, ale te poduchy:):):) To nie sztuka jednak dostrzec piękno, gdy podane zostaje na tacy:) pozdrowienia jeszcze raz.
Wow fotel jest swietny :) nawet bez tego bielenia bylby cudny:)
OdpowiedzUsuń na zawszeAśka fotel cudny wyszedł i fakt pikowanie przy tralkach to już za dużo cukru w cukrze:-) a pokrowiec w paski świetny.
OdpowiedzUsuń na zawszeMnie czeka szlifowanie stołu też mi się nie chce
Fotel świetnie wyszedł!!! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeFotel wyszedł cudnie, bez dwóch zdań. Jestem w trakcie szlifowania podobnego, tylko chwilowo nie mogę go skończyć, bo bliźniaki dają w kość:)
OdpowiedzUsuń na zawszeZa to muszę Ci się przyznać, że tak mnie ucieszył mail od Ciebie, że postanowiłam wejść wreszcie w ten blogowy światek:) Na razie raczkuję podobnie jak moje chłopaki, ale podoba mi się to:))
Oj przydały się przydały - właśnie w przyszłym tygodniu zabieram się za czyszczenie fotela do pokoju corci - kurs bardzo się przydał:)Pieknie teraz wygląda Twój fotel!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeJeszcze odnośnie samej czynności bielenie mi się przypomniało. Robię to dlatego miękkim pędzlem - bo włosie "nie łapie" całej struktury drewna. O to mi właśnie chodziło, by surowe drewno wystawało momentami. Gdy malowałam gąbkami czy szmatkami - pokrywały powierzchnie w całości.
OdpowiedzUsuń na zawszeEfekt świetny. Chętnie skorzystam z instrukcji, bo mam taki stary stól do odnowienia ( a właściwie pobielenia)
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawienia
M.
Piękny fotel, nabrał fasonu :-) Masełko sezamowe z poprzedniego posta zrobione-pyszne- dzięki- pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuń na zawszeHa, tosmy się zgrały - ja też mam gotowego posta na ten temat, ale jeszcze nie zdażyłam go opublikować :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA pikowań też nie lubię!
Buziaki!
jesteś wielka!!!:) dziękuję jak zwykle za inspirację, pomoc i pomysł
OdpowiedzUsuń na zawszePiękny fotel, widać że wygodny do robótek.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietna robota Asiu
Fotel jak marzenie,zresztą jak cała reszta w Twoim domku.
OdpowiedzUsuń na zawszeteż się zawsze zastanawiam dlaczego ktoś robi brzydkie meble.... no i wiem dlaczego, żebyś Ty mogła go odnowić i nadać mu nowy blask :))) - fotel sam w sobie kształtem jest wg mnie zachwycający :), ale oczywiście jego kolorystyka pozostawiała wiele do życzenia oszpecała go dokładnie w 95 %.
OdpowiedzUsuń na zawszeTutek genialny, a ja do swoich mebelków jak pies do jeża się zabieram... pierwszy raz najtrudniejszy, może dlatego. W każdym razie - jestem pełna podziwu jak zawsze dla Twoich zdolnych łapek :))
buźka!
Piękny :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA to ci fatelik !!:)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak dla mnie rewelacja...Ja jak na zlość mam dwie lewe ręce do robienia takich cudów :(
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
szacun
OdpowiedzUsuń na zawszeAsiu
OdpowiedzUsuń na zawszefotel pięknie się prezentuje !!!
u Ciebie biały czarująco !!!
Ja zostawiłabym go w tej jego surowości tylko powoskowany :)
pozdrawiam jak zwykle ciepło
stała podglądaczka :)
Ja mam dokładnie taką kanapę,którą zrobiłam też na biało i wystrój podobny biało czerwono granatowy tak na żeglarski.Latem zdała egzamin na tarasie.
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper...dziekuje za tutka..:O) pozdrawiam, Ula
OdpowiedzUsuń na zawszeNo fotel jest istne cudo! W piękny sposób dodałaś mu duszę:)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny efekt! Masz rację - fotel sprawiał wrażenie KLOCA:-) teraz wygląda dużo lepiej! A jaki Ty masz tam śliczny kolor zasłon!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeCudownie odnowiony fotel:) oj zazdroszczę Ci tego miejsca w domu..tylko Twojego:)
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam!
A ja bym przeszła obojętnie przy takim fotelu , w nowej odsłonie można usiąść , pokulić nogi i wypić aromatyczną kawę .
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki za podpowiedź z preparatem do usuwania lakieru . Nie wiem które meble ładniejsze - białe czy bielone .
Pozdrawiam .
Brzydki fotel,ladny fotel...Zalezy co kto lubi.Na temat gustow sie nie dyskutuje.A ja nie wiem,czy bym go pobielila,bo juz mi sie przejadly te bielone wszedzie meble.Chyba zdecydowalabym sie na jakis ciekawy kolor bejcy.Tych na rynku nie brakuje.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny fotel, bardzo lubię bielone drewno!
OdpowiedzUsuń na zawszeNinka.
Serdecznie dziekuje za ten kursik. Mnie zawsze wlasnie zastanawialo jak usunac lakier z zaglebien nie niszczac palcow. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeAsiu, jak dobrze że podałas przepis na renowację mebelków. Właśnie zabieram się też za fotel i podnóżek i bardzo mi się twoja receptura przyda.
OdpowiedzUsuń na zawszeWow! świetna metamorfoza...
OdpowiedzUsuń na zawszeWidzę,że lifting przeszedł nie tylko fotel ale i stronka:P
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo miłe zmiany dla oka:D
Ja też lubię zmieniać w domu kolorystyke w zależności od pory roku. Tej jesieni króluje u nas wrzos (nawiasem mówiąc podejrzany u Ciebie, te świeczniczki w wrzosu i mchu mnie oczarowały).
Dziękuję za inspirującą lekturę:D
buziaki:*
a mi się nie podoba- ani pobielenie, ani sam fotel, niestety jak dla mnie efekt też psuje ten niedopasowany materiał, tak byle jak owiniety
OdpowiedzUsuń na zawszedziękuję za instrukcję bielenia fotela. Właśnie zabrałam się za starą dużą szafę, którą przytargałam z podwórka pewnego Pana ( ku przerażeniu szanownego małżonka). Ale czy może Pani podpowiedzieć jeszcze jakiej białej farby Pani użyła?
OdpowiedzUsuń na zawszeEfekt niesamowity!
Przeczytałam bloga od deski do deski i jestem zachwycona.Pozdrawiam. Aleksandra
No właśnie, jaka to była farba? Mam złe doświadczenia z białymi farbami, ale dopiero zaczynam. Na razie zaatakowałam 2 krzesła i szafkę nocną, na której postawiłam umywalkę. Musiałam jednak nałożyć kilka warstw farby i powłoka jest nietrwała (łatwo się rysuje) pomimo szlifowania i odtłuszczania powierzchni. Czeka na mnie w garażu duża szafa (sosnowa, lakierowana bezbarwnie) i nie chcę popełnić błędów.
OdpowiedzUsuń na zawszeOstatnio używam białego deckersa - bardzo trwała, świetnie się nakłada. Dobry jest jeszcze nasz Emolak lub Bondex. Trzymam kciuki za Wasze przeróbki:)
OdpowiedzUsuń na zawszeScansolu nie używałam, zwykle zdzieram mechanicznie. A bielę woskiem wybielajacym.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrowionka
Świetny instruktarz- Dziękuję!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie =}
Swietny lifting fotela, dobra instrukcja bielenia fotela..wykorzystam opisane tu dobre i fachowe rady.Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper wyszło! ...a u Ciebie tak pięknie:)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak to u Ciebie wszystko ładnie i prosto. A takie piękne rzeczy wychodzą! Dziękuję za nazwy środków - akurat chciałam o to zapytać.
OdpowiedzUsuń na zawszeI też strasznie zazdroszczę własnej pracowni.A ja to wiecznie w sypialni rozgardiasz mam.
Świetnie wygląda ten fotel! Mam zamiar zabrać się za odnowę krzesła- również poprzez bielenie. I tu nasuwa się pytanie: czy trzeba owe krzesło polakierować, woskować, itp.? Wydaje mi się, że bez tego zabiegu, mebel będzie zbyt "delikatny" (chodzi mi o zabrudzenia, głównie). Jak sobie z tym radzisz Asiu? Jeśli nakładasz jakiś preparat po bieleniu, to jaki? I również, czy istnieje jakiś sklep tapicerski w okolicach Kartuz lub Trójmiasta?
OdpowiedzUsuń na zawszeZ góry dziękuję za podpowiedź i pozdrawiam:-)
Magda
Jak zwykle piękne zdjęcia i piękne pomysły. Dziękuję Asia za Twoją chorobliwą dobrą energię i dobry gust we wszystkim co robisz. To zaraża. :) Uściski dla Ciebie najcieplejsze, jesienne.
OdpowiedzUsuń na zawszeTak szczerze mówiąc, to bardziej mi się podobał przed tym bieleniem. Obicie również. Teraz zmywa się z resztą otoczenia utrzymanego w podobnej stylistyce. Stracił niestety swój urok. Ale to tylko moja osobista opinia
OdpowiedzUsuń na zawszeFotel prześliczny , ja też zaczęłam przygodę z pędzlem, hihihi, dopiero szafa, jeszcze krzesła stolik...pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeMagda - nie korzystałam do tej pory z usług tapicera, raczej sama się tym zajmowałam. Ale myślę, że i w Kartuzach i w 3mieście na pewno się jakiś znajdzie:) Na pobielone meble nic nie nakładam. Żadne z nich się nie zniszczyły przez kilka lat.
OdpowiedzUsuń na zawszeAnonimie - i fajnie, że taką opinię przekazujesz w kulturalny sposób:)Ja bym w życiu nie powróciła do stanu SPRZED renowacji. Nie mogłam już na tego klamota ciemnego patrzeć:)A teraz to mój ulubiony fotel.
Jeszcze raz pozdrawiam serdecznie :)i dziękuje za Wasze "pomachanie"
Piękny blog, zdolna kobieta jesteś! Właśnie uczę się bielenia mebli i bardzo mi się Twój pokaz podoba i przydaje. Dzięki, że to udostępniłaś. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszedobry pomysł z jego wybieleniem ^^
OdpowiedzUsuń na zawszePodziwiam talent i pomysłowość. Jestem po prostu zachwycona tym miejscem!
OdpowiedzUsuń na zawszefantastyczny klimat mieszkanka (pokoju który widać na zdjęciach) :)
OdpowiedzUsuń na zawszePieknie to zrobiłaś! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA przy okazji zapraszam na konkurs candy do mnie na www.blog.allegalleria.pl . Można wygrać komplet 4 świeczników :)
❤❤❤
OdpowiedzUsuń na zawszeBielenie super. Zachwyciło mnie. Ale dlaczego nie obiłaś fotela tylko tak niechlujnie założyłaś na niego materiał ?
OdpowiedzUsuń na zawszeJeszcze raz dziękuję:) I cieszę się, że Wam się przydało.
OdpowiedzUsuń na zawszeBasiu - poza zdjęciami, warto poczytać treść posta, zazwyczaj są tam wszelkie odpowiedzi.
pozdrawiam.
A rzeczywiście. Przeczytałam raz jeszcze cały post i okazało się , że ominęłam ten jeden werset między zdjęciami. Masz rację.
OdpowiedzUsuń na zawszeNie wiem tylko po co ta uszczypliwość Twoja w komentarzu...
Też pozdrawiam. Może odrobinę cieplej...:)
Trafiłam przypadkiem i zostanę na dłużej.
OdpowiedzUsuń na zawszeWspaniałe miejsce.
Przepiękne zdjęcia, klimatyczne wnętrza, aż chciałoby się tam być.
Fotel śliczny, pobielony prezentuje się znakomicie :)
Pozdrawiam serdecznie
Marta
Asiu, fotel wygląda super:) Wiesz, że "przez Ciebie";) zabrałam się do przerabiania wszystkich mebli w domu?;) Dziękuję za inspiracje:)))
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam, Kasia
Pani Asiu, czy może Pani zdradzić czym malowała Pani szafki w kuchni? Może to nie za bardzo temat fotelowy, ale też dot. "bielenia" (a może mi się zdawało że szafki ma Pani białe?). Czy użyła Pani jakiejś specjalnej farby do drewna i do kuchni (wiadomo wilgoć, opary itp.)
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję przy okazji za świetny inspirujący blog - czytam od dwóch lat:)
pozdrawiam
Aneta
Have lots of vintage chairs at garage, but never think about renovating once. that 's wood is very old and expensive also. I will plan to do something new on it.
OdpowiedzUsuń na zawszeZastanawiam się dlaczego ktoś zakłada blog a następnie nie ma czasu go "prowadzić"
OdpowiedzUsuń na zawszeZnudziło mi się tutaj już zagladać:( na innych blogach coś się dzieje a tu.....martwa cisza:(:(:(
Efekt końcowy bombastyczny, wygodne miejsce na zimowe wieczory,
OdpowiedzUsuń na zawszegorąco pozdrawiam.
efekt końcowy bombastyczny, miło będzie odpoczywać :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAsiu, tęsknimy... Ewka
OdpowiedzUsuń na zawszeJak nowy. :) Szukałam sposobu wybielenia paru mebelków. :) Pozdrawiam serdecznie. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAch... 67 komentarze...czy ty je w ogóle wszystkie czytasz ? Wciąż jestem zachwycona twoimi pracami... Wiesz ostatnio napisałam podobny komentarz Jagódce z Chaty Magoda.... Chodzi o to, że wkurzało mnie, że jesteście takie idealne, że wasze domy są takie piękne, czyste jak z magazynu, a nie z prawdziwego życia..nie znoszę tego uczucia, ale wam zazdrościłam...a wkurzona byłam na siebie, że ja tak nie potrafię, że ja zawsze mam jakiś kubek nie umyty w zlewie, że czasem bukiet kwiatów z ogrodu stoi zbyt długo i w końcu zdechłe kwiatki zaczynają się sypać, że zawsze gdzieś na krześle, rzucone mam parę ciuchów, że nie mam czasu, pieniędzy itd. Przestałam zaglądać na wasze blogi, ale potrzebuję inspiracji.... jakiegoś wozu co mnie pociągnie do przodu, żeby dążyć do takiej, może nie doskonałości, ale czegoś lepszego, piękniejszego... Dziękuję zatem za Twój blog, pisz, pokazuj, inspiruj... A ja zapraszam do mojej Chatki http://domekbabyjagi.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń na zawszeHej tam,
OdpowiedzUsuń na zawszefotel ciekawy, ale czegos mu brak, nie wiem, cos z tymi nogami u niego nie tak. Przerobilas go jednak fajnie. Twoje instrukcje sa zawsze bardzo pomocne. Lubie "Cie podczytywac" mimo, ze czasami bywasz niepotrzebnie defensywna. Wielki uklon sle w strone Twoich zdolnosci wnetrzarskich i pozdrawiam serdecznie,
Izabela.