czwartek, 27 listopada 2014

Czas ADWENTU...po prostu uwielbiam grudzień:)


No dobrze:) Zrozumiałam wytyczne - będą muzyczne prezentacje:) Co jakiś czas będę starała się dzielić z Wami naszą muzyką, którą brzmi tu na co dzień albo i od Święta. Zanim więc zaczniemy mówić o czasie Adwentu - wprowadźmy się w iście świąteczny klimat:)
Usiądźcie wygodnie, zróbcie ulubioną herbatę lub kawę....i włączcie...
 
 
 

   
Bardzo brakuje mi na polskim rynku muzycznym aranżacji świątecznych utworów właśnie w takiej eleganckiej formie... Nat King Cole i Frank Sinatra, których właśnie słuchacie to moje ukochane męskie "retro" głosy. W przedświątecznym czasie staram się bardzo,  by muzyka, która wokół nas rozbrzmiewa była nastrojowa...i pełna dobrych emocji:) Z polskich panów lubię słuchać  np. Mietka Szcześniaka, Kubę Badacha i... pana Wodeckiego:) A na końcu posta znajdziecie małą, muzyczną polską perełkę vintage  - iście zimową :).
 
 
Czas Adwentu, symbolizujący pojednanie z Bogiem i ludźmi, czas oczekiwania, przygotowania ...Grudzień to dla naszej rodziny wyjątkowy miesiąc. Tak - cały grudzień, a nie tylko Święta. Od pierwszego dnia Adwentu staram się bowiem bardzo, byśmy mimo codziennego, normalnego zabiegania zatrzymywali się choć na chwilę, np. wieczorami...Pilnuję by grudniowo nasza rodzina codziennie spędzała czas razem. Bez wielkich gestów czy prezentów...ale po to, żeby porozmawiać, zrobić świąteczne kartki dla najbliższych,  pomyśleć o tym - NA CO tak naprawdę CZEKAMY:)
 
 
 
 
 Bardzo polubiłam ideę kalendarza adwentowego. Fakt - słodkości wymieniliśmy w nim na inne niespodzianki, dostosowując kalendarze do stylu życia naszej rodzinki. I wprowadziłam kilka lat temu "grudzień dobrego słowa":) Wiem, że ten pomysł tak się Wam spodobał z zeszłych lat - iż również wprowadziliście go do swoich domów...to bardzo miłe:) Tradycyjnie więc już - Leoś, jak co roku, każdego grudniowego dnia raniutko biegnie do swojego kalendarza, a tam zamiast cukierka czeka na niego liścik, w nim zaś pochwały:). Leonkowy kalendarz adwentowy to same KOMPLEMENTY:) Każdy dzień - to dobre słowo dla niego, chwalimy go za osiągnięcia, za zwykłe małe rzeczy, oraz za te większe....za wszystko... jest w końcu naszym kochanym synkiem. Życie tak pędzi...znamy to wszyscy, prawda? Czasami w tym wariactwie zapominamy, by powiedzieć naszym bliskim, jak bardzo ich kochamy, jacy są wspaniali....Pomyślałam więc sobie, że właśnie dla naszej rodziny to grudzień będzie tym przypominaczem:) Kalendarz mamy więc i w naszej "dorosłej" sypialni:) Bo czemu i sobie nawzajem nie powiedzieć codziennie czegoś baaardzo miłego?
 


 
 
 
W salonie, a właściwie przy mojej pracowni i kuchni wisi nasz główny kalendarz rodzinny. Do jego przygotowania zabieramy się już od początku listopada. Rezerwujemy grudniowe bilety do teatru czy kina, kupujemy wcześniej wyszukane gry planszowe, książeczki ze świątecznymi zadaniami dla małego. Bo zamiast słodyczy właśnie tym obdarowujemy Leosia  -  codziennie wspólnie spędzonym rodzinnie CZASEM, choćby nie wiem ile było pracy danego dnia.....Wspólną zabawą, graniem w gry, wyjściem do kina czy teatru. Liściki przyozdabiam świątecznymi naklejkami, taśmami ozdobnymi, zawieszkami. Od 17 grudnia skupiamy się mocniej na aspekcie religijnym...Myślałam ostatnio o tym, że owszem, Święta Bożego Narodzenia obdzierane są od lat z religijności a stają się świeckim "świętem" jedynie tradycji a raczej zwyczajów - choinki, prezentów, słodyczy na każdym kroku....Tylko, że tak naprawdę to od nas samych Kochani zależy, co zrobimy z grudniem...jak wykorzystamy ów czas oczekiwania, jaką wizję Świąt przekażemy naszym dzieciom, o czym będziemy z nimi rozmawiać...po prostu trzeba zakasać rękawy i się trochę postarać:) 
 
 
Rodzinny kalendarz, w rozmiarze XXL wykonała według mojego pomysłu pracownia DEKODOM.
Już w październiku ustalałyśmy z panią Beatką rozmiary, formę, grafikę haftu...I czekałam na niego
z wielką niecierpliwością. To była też niespodzianka dla moich chłopaków:) Prosty w formie - lniany z białym haftem...taki, o którym marzyłam od lat:) W wygodne kieszonki można włożyć karteczki
z informacjami co dziś robimy, albo nawet malutki drobiazg. Pani Beato - bardzo, bardzo dziękujemy Wam kochani za tak perfekcyjną pracę! Jestem pewna, że kalendarz posłuży naszej rodzince przez długie lata. Jest przepiękny! 
Elfowe skarpety również pochodzą z pracowni pani Beaty...6 grudnia już za kilka dni! :)
 
 
 


 
Gdybyście mieli ochotę obejrzeć nasze kalendarze z zeszłych lat, proszę: np.  TUTAJ i TUTAJ:) pisałam o grudniowych dniach.
  
 
 
 
W następnym poście, dosłownie za kilka dni...porozmawiamy o grudniowych światełkach :) O tak, o adwentowych świecznikach, o lampionach o dekoracyjnych inspiracjach i pomysłach...Do zobaczenia zatem za chwilkę:) i przyszykujcie świece i szyszki:) no i oczywiście dobry humor:)
A na pożegnanie - obiecana muzyczna perełka vintage:) Dla wszystkich zakochanych wciąż w sobie par:) zimowo....
 
 

 
 


Widoczne na zdjęciach: 



 ADWENTOWE kalendarze:
* Druciany na komplementy:),
z lampkami led, w pokoiku Leonka  - AHOJ HOME www.ahojhome.pl
* XXL z lnu, w salonie - DEKODOM www.dekodom.pl
* Gwiazda w sypialni - NICZEGO SOBIE  www.sklep.niczegosobie.com
      
Tekstylia: 
* koc czerwony w renifery MIA HOME www.miahome.pl
*pokrowce wymienne na meble Ikea  - DEKORIA www.dekoria.pl
 
Dekoracje zimowe:
*wianek zimowy, girlanda nad kominkiem - GREENDECO www.greendeco.org
*sznurek biało czerwony -  IKEA www.ikea.pl
* zawieszki tekturowe, ozdobne taśmy, naklejki o tematyce świątecznej przydatne przy ozdabianiu np. kalendarza adwentowego - SKŁAD GŁÓWNY www.skladglowny.pl
 * skarpety ozdobne Elfów  - pracownia DEKODOM www.dekodom.
 
 

piątek, 21 listopada 2014

BIELSZY odcień bieli? :)

No tak...już myślałam, że będą duże kłopoty. Po ostatnim poście, blogger się nam na tyle zbuntował/zablokował, że przez długi czas nie mogłam otwierać panelu administracyjnego. Zresztą - co ja tu o bloggerze i jego chwilowym "wykopyrtnięciu" Wam piszę... po ostatnich wyborach jak widać, niewiele trzeba by "zakręcić" dość istotny system, prawda :)?

 
W każdym bądź razie - wszystko działa już bez zarzutu, a ja mogę znów do Was pisać. A będzie dziś o bieli - i nie mam tu na myśli bynajmniej zimowych klimatów:), przedświątecznych śnieżkowych dekoracji itd. Chociaż o tym za chwilkę też porozmawiamy....ale dziś na tapecie - sam problem "białego" koloru. Jego odcieni, który wyłuszczę akurat w aspekcie akcesoriów kuchennych. Bo to żadna tajemnica, że u nas po prostu BIAŁO:) Nawet w kuchni.
Zanim jednak zaczniecie czytać - proszę włączcie muzykę. To moja ulubiona jak dotąd wersja "Bielszego odcienia bieli" Procol Harum. Tytuł zwodniczy - bo nie o kolorach tu mowa:), ale sam utwór jest tak bardzo klimatyczny, że musiałam dziś go tu przemycić:). Ta zaś wersja, z klasycznym wstępem - nagrana w 2006 roku jest moją ulubioną...Ciekawa jestem czy Wam także przypadnie do gustu?



 


 
Wracając do tematu. Wymienialiśmy jakiś czas temu  kuchenne szafki, zlew, baterię i PŁYTĘ na indukcyjną i to białą właśnie. I ja /naiwna blondynka/ myślałam sobie, że pójdzie jak z płatka. Mało tego - ów "remoncik" sobie wkleiłam w kalendarzu pomiędzy sesje...Wiadomo - ciągle w biegu, a kuchnia czeka już kilka miesięcy - w końcu się zmobilizowałam. No ileż może to nam zająć...pomyślałam? Zakupy zrobię jednego dnia, stolarz meble zrobi w tydzień - ot, błahostka....No to się zdziwiłam:):):):):) Bo BIEL niejedno ma imię. O czym przekonałam się wertując net oraz "macając" osobiście wszelkiej maści białe płyty indukcyjne. Matko z córką ileż ja się ich namacałam!:) Naoglądałam: pod kątem, z bliska, z daleka, z boku - ...PRZEPRASZAM w tym momencie wszystkich sprzedawców, którzy musieli na bank czuć się przy mnie po prostu niebezpiecznie:):)! No wariatów nie brakuje:) A czemu tak oglądałam jak zafiksowana? Temu, że owszem, producenci nazywają swoje płyty "białymi" - ....ale gdy podchodzisz bliżej, owa biel okazuje się czymś sino białym z przewagą sinego...Bosch, Amica, Whirpool, Elektrolux - żadna z  płyt tych producentów, w moim odbiorze nie była czysto biała. Być może wielu ludzi odcień sinego by nie drażnił - ...zdecydowanie nie należę do tegoż klubu:) Drażniłby mnie jak diabli. No i cóż...kiedy byłam już maksymalnie sfrustrowana po nieudanych kolejnych poszukiwaniach w trakcie jednej z rozmów telefonicznych  ze sklepem internetowym, przemiły PAN żeby było śmieszniej ( podobno faceci nie znają się na kolorach co dopiero mówić odcieniach), wyjaśnił mi, że owszem jest na rynku jedna MLECZNO biała płyta i że on zna problem, bo mnóstwo kobiet po internetowych zakupach jest właśnie odcieniami bieli - rozczarowane i płyty zwracają z uwagą, że "to nie jest biel".  Ale czy na pewno ta płyta, o której pan mówi jest taka, biała BIAŁA - spytałam? TAK - odpowiedział męski głos. No ale jaka ona jest biała? - brnę dalej. JAK MLEKO - odpowiada cierpliwie pan....to najbielsza płyta jaką widziałem do tej pory.  Zadzwoniłam jeszcze do samego producenta - a właściwie jego przedstawiciela w Polsce, przesłano mi zdjęcie płyty z położoną obok białą kartką oraz dla porównania z innymi płytami "białymi" konkurencyjnych producentów. No i BINGO! Mam białą płytę!:) ale taką naprawdę białą BIAŁĄ:) Jeśli komukolwiek moje doświadczenie, wertowanie,  i poszukiwania owej "czystej bieli" mogą pomóc - tradycyjnie już w podpisach pod blogiem podaję markę, a nawet konkretny model płyty, którą kupiliśmy. I macie moje słowo - że to jest BIEL :) Co poniżej:
 
 
 
 



 


To jednak moi drodzy, nie koniec przygody z "bielszymi odcieniami bieli". Podobny cyrk przeżyłam ze zlewem. Np. producent na etykiecie umieścił: "zlew kamienny biały" Patrzę na ów kolor....koło białego to to coś nie stało/leżało raczej.
- Przecież to nie jest biel - grzecznie informuję.
- No jak nie jak tak - odpowiada sprzedawca.
- No mówię Panu, że nie. To jest proszę Pana kolor kremowy, a nie biały. Proszę bardzo - tu jest biała kartka papieru - a tu Państwa zlew...widzi Pan jakiekolwiek podobieństwo?
- Ja tam się nie znam, dla mnie to biały - odpowiada zblazowany sprzedawca....

Zlew po dłuuuuugich poszukiwaniach znalazłam w końcu  na allegro. Oczywiście znów rozmowa przez telefon o odcieniu bieli:) I znów przemiły Pan mnie zapewniał, że to naprawdę biel jak mleko. Nie kłamał:) Kuchenne rewolucje, choć wcale nie duże - zajęły mi ponad miesiąc! I gdyby ktoś z Was wcześniej powiedział mi, że tak długo będę szukała prawdziwej BIELI - nie uwierzyłabym:)
 
 
 
 
Nasza kuchnia ma oddzielny taras. Jadamy na nim posiłki od wiosny do jesieni patrząc sobie na las. To jakby ...sosnowa jadalnia pod chmurką:) Zimą natomiast: "Przepraszamy, taras widokowy nieczynny. Najbliższy czynny taras widokowy dla  odprowadzających we Wrocławiu." :):):):) Zasypany śniegiem po pachy, jest nam nieprzydatny - więc do domu wnosimy z niego komodę, którą zrobiłam z drewnianego pomocnika ogrodniczego i zamówionych na wymiar wiklinowych skrzyń. Nikt mi nie chce uwierzyć w to, że nie był  to gotowy mebel :) Odkąd tylko pamiętam, zawsze widziałam w rzeczach wiele możliwości zastosowań. Patrzę na mebel - i od razu wiem, co bym z nim zrobiła, czym jeszcze mógłby być:) Pomocnik ogrodowy od razu został wyszlifowany i pomalowany. Wiklinowe skrzynie zrobione na wymiar dostały wygodnie uchwyty (niezawodna Ikea:) i mieszczą wszystkie moje kuchenne skarby co to niekoniecznie muszą być na widoku. I tak za 400 zł mam byczą komodę, która pomieści pół świata:) I jeszcze do tego fajnie wygląda. A na komodzie moi mili - BAŃKI szklane:) A dokładnie słoje, pojemniki, lampa....Uwielbiam bańki mydlane - kojarzą mi się dzieciństwem i beztroską. To zapewne dlatego lubię mieć szkło w domu. Bardzo zależało mi, by nasza kuchnia nie była typową kuchnią, a lekkim przedłużeniem salonu. Stąd w kuchennej przestrzeni, na widoku duża lampa nawiązująca do tych salonowych, oraz ...wszechobecna WHITE STORY:). Do tego naturalne drewno i porcelanowe gałki Lene Bjerre -w których po babsku się zakochałam kiedyś od 1ego wejrzenia:) ...i uczucie nadal trwa. No ale - koniec gadania: WIZJA:) proszę bardzo:
 
 
 
 
 
 
 
 

Wpadłam dziś na króciutko- mamy mnóstwo pracy z Prezentownikiem, wydaniem zimowym no i przygotowaniami DO ADWENTU:) Przyznam Wam się, że dla mnie prywatnie - grudzień, to magiczny miesiąc. Pełen oczekiwania, dobrych emocji, radości...Od tygodni zbierałam pomysły na tegoroczne codziennie niespodzianki adwentowe dla synka i dla męża:) Ale o samym Adwencie, kalendarzach i świecznikach adwentowych oraz grudniowych dekoracjach - napiszę za kilka dni. Dziś, żegnam się już z Wami...zimowo i gwieździście oczywiście:) ! PA.
  



Widoczne na zdjęciach:

Sprzęt i reszta:
* płyta indukcyjna najbardziej BIAŁA, jaką udało mi się znaleźć
TEKA IRS 641 - wersja biała.
* Zlew granitowy biały VIVA,  - Allegro, sprzedający: Prehnit1
* bateria retro z ceramiczną rękojeścią: Allegro, sprzedający: grubasek79 :), /naprawdę taki nick:)/

 Skorupy  i inne kuchenne akcesoria:)
* miseczki, dzbanek, kubki szare w białe gwiazdki, paseczki, rękawica kuchenna, szczotka drewniana, herbatka stars - GREEN GATE/AHOJ HOME www.ahojhome.pl
* Klosz duży szklany w kształcie dzwona, decha xxl drewniana okrągła
*białe  duże pojemniki porcelanowe 1,2,3,4, biały dzban
  LIVEBEAUTIFULLY www.livebeautifully.pl
* słój na grzybki suszone -  GALERIA LAWENDA www.galerialawenda.pl
*talerze w kratkę - VILLA NOSTALGIA www.villanostalgia.pl
* taca/talerz wiklinowy, srebrny pojemnik np. na masło -  HAMPTONS www.hamptons.pl
* szklane słoje, porcelanowe gałki  - DESIGN BY WOMEN www.designbywomen.pl
* porcelanowy chlebak - MINTY HOUSE www.sklep.mintyhouse.pl
* szklana butla/słoik na orzechy - "Bottle" NICE HOME www.nicehome.pl
 
      
Tekstylia: 
* Ściereczki w gwiazdki, herbatki adwentowe 1234 - VILLA NOSTALGIA www.villanostalgia.pl
  
Inne
*duża lampa szklana -  IKEA www.ikea.pl
* zawieszka druciana gwiazdka np. na podręczne przepisy  - NICE HOME www.nicehome.pl
* drewniana podstawka dekoracyjna na parapecie - sanki,  ozdobny sznur świetlny z małych szklanych bombeczek - GREENDECO www.greendeco.org
*  domki ceramiczne wiszące KATE HOME www.katehome.pl
 
 
 


piątek, 7 listopada 2014

Green Canoe STYLE - jesień/zima 2014

Mam nadzieję, że to będzie miła niespodzianka przed długim weekendem:)
Magazyn czeka na Was już w sieci - jak zwykle: TUTAJ. Od razu wyjaśnię kwestię klikania w linki. Isuu zmieniło jakiś czas temu system wchodzenia na strony - dodało więcej opcji czytelnikom. By wejść na jakikolwiek link, adres bloga czy do reklamowanego sklepu lub produktu najeżdżamy po prostu na niego myszką, a potem KLIKAMY W 3 ci OBRAZEK - łańcuszka. I już:)
 
To nie jest wydanie typowo jesienne - pozwoliliśmy sobie jednak już trochę otrzeć się o zimę:)
Zgodnie z Waszymi sugestiami dodaliśmy dział modowy i rozszerzyliśmy dział pomysłów na dekoracje. Jeśli macie jeszcze jakieś życzenia - czekam na Wasze maile: greencanoe@interia.pl.
 
Nie przedłużając - w imieniu całej redakcji, oraz wszystkich współtworzących ten numer i płynących z nami - ZAPRASZAM na jesienno/zimowe wydanie GCStyle:)  Mam nadzieję, że uda Wam się przy nim zrelaksować, zainspirować i miło spędzicie z nami czas.
Zatem - AHOJ PRZYGODO! :)

http://issuu.com/greencanoe/docs/gcs-2014_jesien

Wszystkim, którzy z nami popłynęli w tym wydaniu - z całego serca dziękuję za obecność, za dobre emocje, za pozytywną energię i twórczy klimat:) To był dla mnie zaszczyt pracować z Wami - DZIĘKUJĘ!:)

p.s. - ważna informacja dla sklepów i pracowni. BARDZO proszę o terminowe wysyłanie swoich produktów do tegorocznej edycji PREZENTOWNIKA, czyli  do 16 listopada. Nasi czytelnicy muszą mieć czas - na wybór prezentów i zakupy, pamiętajmy o tym:)

Do usłyszenia-  i udanego długiego weekendu dla WSZYSTKICH!!! odpoczywajcie moi mili!

poniedziałek, 27 października 2014

Trzy rzeczy zos­tały z ra­ju: GWIAZDY, kwiaty i oczy dziecka.

To Dante tak pięknie powiedział..., miał rację, prawda? Rozgwieżdżone niebo to dla mnie osobiście jeden z najbardziej magicznych widoków na naszym świecie. Jeśli do tego dodamy ciszę nocy i wsłuchanie się w najgłębsze zakamarki siebie...uzyskać można złapane w kadr poczucie szczęścia:) Czy ktoś z moich podczytywaczy również nocami z zachwytem wpatruje się w gwiazdy? Czy mój przypadek jest zdecydowanie odosobniony:)? Przygotowując się dzisiejszego wpisu byłam przekonana, że wnętrzarski MOTYW GWIAZDY, o którym dziś właśnie mowa nie jest zbytnio obecny w naszym domu...Jakże się myliłam!:) Ale o tym za chwilę.

 
W Polsce motyw gwiezdny pojawia się bardzo wyraźnie w średniowieczu w formie gwiazdy heksapentalnej (rozety sześcioramiennej). Motyw ten używany był głównie na drzwiach i belkach stropowych . Ale widać również go było wyraźnie w przedmiotach domowego użytku - np. na łyżnikach tak często widocznych na Podhalu ( tak przy okazji SZUKAM takiego łyżnika oryginalnego starusieńkiego z drewna, ma ktoś może na zbyciu?), a w dekoracjach np. na wycinankach z papieru i pisankach. Zresztą do dziś rozeta podhalańska jest logiem polskiego Towarzystwa Karpackiego oraz znakiem firmowych regionalnych produktów rodem właśnie z Podhala.


 
I odnosząc się do jednego z ostatnich wpisów/komentarzy pod poprzednim postem - BARDZO brakuje mi takich właśnie motywów we współczesnym polskim designie. Pisząc "takich" mam na myśli te, które w naszym kraju istniały od stuleci, a o których zapomnieliśmy. Rzadko bowiem spotkać możemy w domach gwiazdy heksapentalne, a za to bardzo często - najpopularniejsze w tej chwili na całym świecie gwiazdy pięcioramienne ☆ Rozejrzyjcie się po własnym otoczeniu :) Z mojego otoczenia - w zasięgu wzroku) ...nie, nie.. gwiazdą nie jest tu Hrabia - choć zachowuje się czasami rzeczywiście jak rasowy celebryta:) - w tle widać gwieździste poduchy.
 
  
Gwiazda jako motyw pojawia się w naszych domach głównie jesienią i zimą. Może dlatego,  że kojarzymy ją głównie ze Świętami Bożego Narodzenia?. Ale także latem jest dość mocno eksploatowana - np. we wszelkich stylizacjach MARINE, w stylu Lexington czy Hamton a nawet w stylizacjach z pastelami.  BARDZO lubię motyw gwiezdny:) Jak żaden inny kojarzy mi się z radością, nadzieją, dzieciństwem. I być może dlatego nasz dom jest tak ugwieżdżony - choć nie zdawałam sobie z tego wcześniej sprawy:)
 
 


GWIAZDY - kojarzone zazwyczaj z czymś nieosiągalnym, boskim, tajemniczym oraz owianym marzeniami wzbudzają pozytywne emocje, wywołując uśmiech i nadając wnętrzu cieplejszy charakter. Jeśli pragniemy jesienno/zimowy dom ocieplić, nadać mu magii - warto zaprosić w nasze progi właśnie gwiazdki. Wyszukałam dla Was mniejsze i większe gwiezdne propozycje, które mnie ujęły, ale pokażę najpierw nasze prywatne jesienne zagwiadkowanie:)

Zanim jednak zdjęcia - muszę zdradzić Wam moja uknutą kilka lat temu teorię dotyczącą tzw. "dołków" jesiennych...czyli psychicznego spadku formy. Jestem przekonana, że większość ludzi łapie gorszą formę z powodu notorycznego braku światła - w domu. Wychodzą rano do pracy - szarówa, wracają wieczorami do domów, na dworze szaro buro - ale w domu TEŻ SZARO BURO. Za każdym razem, gdy jestem w pomieszczeniach, gdzie jest po prostu ciemno, albo co gorsza - z sufitu zwisa żałośnie jedna lampa z żółtym bardzo słabym światłem i to jest na dodatek jedynie oświetlenie np. salonu....sama od razu popadam w przygnębienie. I przysięgam, że wychodzę z takiego wnętrza niczym na skrzydłach - z wielką ulgą.  Ja już wiem - że światło jest ważne! Zwłaszcza jesienią i zimą. Wiem, również, że żółte barwy oświetlenia (takie bardzo ciepłe) żarówek o małej mocy - 20 watowych, 40 watowych - są po prostu przygnębiające i wręcz męczą wzrok.
W naszym domu wszelkie główne światło ma temperaturę najbardziej przypominającą tę dzienną, naturalną/białą - i na pewno  nie jest to kolor żółty. Zaś cieplejsze odcienie stosuję zapalając po prostu nastrojowe świece, czy w lampkach nocnych lub dekoracyjnych - jak te gwiezdne, które za chwilę zobaczycie. Mamy również nie jeden a  wiele punktów świetlnych - główne przysufitowe halogenowe lub lampy sufitowe, boczne główne w postaci lamp na komodach czy sznurów cottonbylights, oraz mniejsze - w postaci małych lampek nocnych czy girland świetlnych ledowych. Jesienno zimowy salon dzięki wielu źródłom światła jest po prostu magiczny, a nie przygnębiający.  Uwielbiamy spędzać w nim czas. I od razu uprzedzając pytania - nie , nie płacimy dużych rachunków za prąd:). Mając dom, płacimy rachunki nawet mniejsze niż niektórzy nasi  znajomi mieszkający w blokach. Po pierwsze - zainwestowaliśmy w dobre żarówki ledowe. Po drugie - światło pali się tylko tam, gdzie akurat przebywamy, a kupując nowy sprzęt domowy, bardzo zwracam uwagę na jego energooszczędność. No ale - dość tych dywagacji prądowych - skupmy się na lampach:) i gwiazdach oczywiście:)
Oświetlenie z gwiazdą w tle? Proszę bardzo:) Tekstylia, porcelana? OCZYWIŚCIE:)
 

 
No cóż, nie mogło ich zabraknąć również w sypialni:) POŚCIELove klimaty to mój  fizioł. UWIELBIAM piękne pościele, uwielbiam spać w bieliźnie pościelowej  pachnącej praniem, wiatrem, przygodą!:) Każda pora roku to w naszej sypialni inne barwy, inne motywy przewodnie i inna energia. Jesienią i zimą...wyruszamy w kosmos:)
 
 
 
  
Gwiezdny motyw znalazłam również w naszej kuchni i oczywiście w salonie a nawet w mojej pracowni. Naczynia, pledy, sznury światełek, torebki na nasiona zebrane w ogrodzie.... Okazało się, że  mamy wokół gwiadkowo niebiańską jesień:)...


 
 

 


 
 
 

 

Nawet w pokoju Leo, od kilku lat mamy gwiezdne akcenty. Zresztą Leo je bardzo lubi - chyba  zaraz po traktorach i robotach:)
 





 
Znalazłam dla Was w sieci kilka gwiazdkowych inspiracji - często w cenie do 30 zł:) Może warto sobie na chłodne i bure dni sprawić gwiazdkowego lokatora, a może  spróbujecie coś pogwiazdorzyć własnoręczne? Może podeślecie naszym czytelnikom swoje inspiracje odnośnie gwiezdnego tematu? Pokazywaliście coś fajnego gwiazdowego na swoich stronach? LINKUJCIE swoje prace, wnętrza lub fajne rzeczy z motywem gwiazdki - w komentarzach, niech to będzie kopalnia inspiracji dla innych:)
Te, które mnie urzekły, poniżej:
 
1.Urokliwe gałki meblowe, ściereczki, kubki i łyżeczki w z VILLA NOSTALGIA:
 
 

 
2.Porcelana z klasą:) Zagwiazdkowany przesiewacz, kokilki, miseczki i kubki marki, której mam zaszczyt być Ambasadorem w Polsce, i z której naczyń korzystam w naszej kuchni na co dzień:
GREEN GATE - dostępny w AHOJ HOME
 
 

3. Gwiezdne pledy, oraz kieliszki do jajek i kubki - w LIVEBEAUTIFULLY:

 
 


4.SUPER druciak - gwiazdka na notatki, nie tylko świąteczne w NICE HOME:


5. Pościele dla dzieci i dorosłych, poduchy, pufy z FABRYKI PODUSZEK:

 
 
 

6. LAMPY Gwiezdne z LAMARTA i AHOJHOME



 
7. NATURALNE zawieszki duże i małe w GREENDECO
 
 
8. Dywaniki i stołeczki z DESIGN BY WOMEN



 
 
 
9. FOREMKI do ciasteczek i wykonywania ozdób z masy solnej z PYSZNA PACZKA:
 
 
10.  OBRĘCZE na serwetki oraz świąteczne zawieszki z DEKORIA:
 

 
 
Czy poczuliście się wystarczająco zagwiazdkowani????? :)
Zachęcam do wklejania swoich linków z gwiezdnymi motywami - w komentarze, niech czytelnicy sobie pobuszują na Waszych stronach w poszukiwaniu pomysłów na swoje gwiezdne aranżacje.
 
BARDZO serdecznie, gwiazdkowo, radośnie i słonecznie Was dziś pozdrawiam, mam nadzieję, że tym postem wprawiłam w lepszy nastrój tych, którym jesienny brak światła nie służy i zainspirowałam do sięgnięcia po gwiazdy tych - którzy do tej pory nie mieli jeszcze z nimi styczności.
 
W następnym poście - będzie już jesienno/zimowe wydanie magazynu...Już za chwileczkę...już za momencik:)
 
USCIKI kochani! Niech gwiezdna MOC będzie z Wami:)!
 
p.s. MUSZĘ o tym napisać:)
Ukazało się na rynku nowe pismo - wreszcie! DO POCZYTANIA, zamyślenia, odpłynięcia, co w dzisiejszych czasach nie jest takie oczywiste. To "URODA ŻYCIA" magazyn przepełniony świetnymi materiałami, ciekawymi wywiadami. Z Anią Maruszeczko, którą darzę dużą sympatią,  na czele jako Red. naczelną. Jeśli jeszcze nie znacie - zachęcam mocno do sięgnięcia po ten tytuł. Redakcji - życzę wszystkiego najlepszego, trzymania obranego kursu i samych wiernych czytelników.
 
 
 Już teraz naprawdę się żegnam UŚCIKI!!! udanego tygodnia i dużo słońca:)

Wasza Zielona:)

Widoczne na zdjęciach:
 

Skorupy  i inne stołowe akcesoria:)
* miseczki, dzbanek, kubki szare w białe gwiazdki, rękawica kuchenna
 GREEN GATE/AHOJ HOME www.ahojhome.pl
* łyżeczka w gwiazdki VILLA NOSTALGIA www.villanostalgia.pl
   
     
Tekstylia: 
*Pościel w gwiazdki i paseczki biało szara, dekoracyjne wałki w paski -
FABRYKA PODUSZEK www.fabrykapoduszek.com.pl
* Pled szary w gwiazdki - LIVEBEAUTIFYLY www.livebeautifully.pl
* woreczek z gwiazdką dla przedszkolaka, poducha z gwiazdą w pokoju Leosia
 RETRO DOM www.retrodom.blogspot.com
* Poduchy z gwiazdami z salonu VILLA NOSTALGIA www.villanostalgia.pl
 
 
Inne
*duża lampa GWIAZDA - LAMARTA www.lamarta.pl
* lampka ceramiczna gwiazdka w pokoju Leo - ALLEGRO
* kalosze w gwiazdki - ZALANDO
* zawieszka  drewniana gwiazdka, świecznik drewniany z dwóch połówek - GREENDECO www.greendeco.org